Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2694

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Przyjacielskość delfinów.

Przyjazny stosunek delfinów do ludzi znany jest od starożytności, a obecnie co jakiś czas pojawiają się wzruszające informacje na ten temat. Podstawą tego niezwykłego zachowania się tych wodnych braci może być ich niezwykła umiejętność posługiwania się sonarem. Delfiny nie tylko posługują się echolokacją w namierzaniu potencjalnej ofiary i orientowaniu się w wodnym środowisku, to robią też doskonale nietoperze i nieliczne ptaki, ale 'prześwietlają' obiekty spotkane w wodzie jak gdyby dysponowały aparatem rentgenowskim. 
Podczas spokojnego pływania w wodzie delfin wysyła krótkie impulsy akustyczne z częstością dziesięciu do dwudziestu impulsów na sekundę. Pozwala mu to na ogólną orientację w akwenie. Kiedy jednak namierzy coś ciekawego, częstość wysyłania impulsów wzrasta do dwustu na sekundę, przy tym są to impulsy o szerokim wachlarzu częstotliwości, aż do 200 kHz (200.000 drgań sek, znacznie więcej niż może wyczuć człowiek w środowisku powietrznym). Pozwala mu to na dokładną lokalizację przedmiotu zainteresowania, a także wykrycie przeszkód, np drutów, o średnicy nawet 0,3 mm. Po ustaleniu, że przedmiot wart jest dokładniejszego poznania zmienia taktykę. Wysyła wiązki akustyczne o określonej, ale zmieniającej się częstotliwości. Pozwala to na dobranie optymalnej częstości dla wzbudzenia rezonansu w pęcherzach pławnych ryb, ogłupia to ryby, ciało ich zaczyna drgać w takt wzbudzonego rezonansu i stają się łatwą ofiarą myśliwego. Mamy tu więc do czynienia z sonarem nie tylko jako sposobem poznania otoczenia, ale jako metodą walki, jest to walka sonarowa - rzecz dosyć niezwykła w świecie zwierząt. Rzekomo także wieloryby ogłuszają silnymi falami akustycznymi ośmiornice. U delfinów nie jest to zwykłe ogłuszenie, działa działają na ryby tak, jakby nas ktoś umieścił nas na wytrząsarce. Trudno wtedy o ucieczkę. 
Ale to nie wszystko. Zmieniając częstotliwość strumienia akustycznego delfin jest w stanie prześwietlać sonarowo przedmiot zainteresowania. Pozwala mu to na penetrację ciała namierzonego obiektu, ponieważ fale o różnej częstotliwości mają różna zdolność penetracji ciał miękkich. To tak jak w sonografii medycznej. Leżymy na stole i jesteśmy oglądani w środku. Przy dobraniu odpowiedniej częstotliwości i zogniskowaniu strumienia lekarz widzi a to wątrobę, a to zastawki serca, a to płuca, no i oczywiście kości. 
I na tej umiejętności, być może, polega prztyjacielskość delfina do ludzi. Sonografując człowieka nie widzi stwora z nastroszonego ośćmi z małym mózgiem, ale stworzenia podobne co do wymiarów do delfina z mocno wyróżniającymi się płatami płucnymi, kośćmi, mózgiem prawie jego wielkości. A że ma z natury instynkt pomagania braciom, a także bardzo wyrobioną skłonność do zabawy, no to czemu nie pobawić się z kumplem? I tak dochodzi do zawiązywania najróżniejszych przyjaźni, np z dziećmi.
Osobna sprawa to niezwykłe zainteresowania okazywane pływaczkom w ciąży. Delfin odróżnia ich stan zanim jeszcze same mogą o tym nie wiedzieć. Widzi w brzuchu inny układ chrząstek i kostek, jak u swoich. To oczywiście podnosi pozytywne zainteresowanie.
Być może więc zainteresowanie i przyjazne odnoszenia się delfinów polega na pomyłce połączonej z naturalną skłonnością do wzajemnej życzliwości i chęci do zabawy. Być może w identyfikacji ciąży pływaczek odgrywa też zapewne zmysł chemiczny. Mają one bardzo rozwinięty zmysł wykrywania substancji chemicznych w wodzie, wodny zapach, a więc uwalniane hormony mogą odgrywać tu swoją rolę. 
Oto delfinowy sonar pływaczki.

Poprzednie notki o delfinach:
sen delfiniątek, przyjaźn, geneza przyjaźni, delfin w numizmatyce i ceramice
nowozelandzki Pelorus i Opo i piosenka, ultradźwięki i posłuch na świat
biosonar, delfin słodkowodny, delfinoterapia, królowa delfinów
delfinowe cwaniactwo.

[QZE08::020];[QRE02::321]p49-50
w seici 18.4.2011; nr 2694

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter