Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2537

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Drewniana róża.

Jedną z najdziwniejszych roślin nowozelandzkich jest drewniana róża, po tutejszemu wood rose, po morysku pua a te reinga, co znaczy  kwiat krainy cieni, albo waewae atua - boskie stopy. Ten noowozelandzki endemit Dactylanthus taylorii z rodziny gałecznicowatych (Balanophoraceae, rząd sandałowców Santalales) jest pasożytem zupełnym, nie ma chlorofilu, nie przyswaja dwutlenku węgla, nie ma nawet korzeni, wszystko czerpie z rośliny na której pasożytuje. W Polsce podobnie zachowują się bezzieleniowe rośliny z rodzaju zarazowatych (Orobanche) pasożytujące na korzeniach roślin zielonych. 
Drewniana róża właściwie żyje pod ziemią, tylko kwiaty jej pojawiają późnym latem i jesienią blisko gruntu, gdzie zapylane są przez nietoperze krótkoogoniaste, te potrafiące spacerować po ziemi (Mystacina tuberculata). W jednym kwiatostanie może być nawet 3.500 drobnych kwiatów o zapachu piżmowym dzięki zawartości skwalenu, jednego z feromonów wabiących ssaki. Jest to roślina dwupienna, przy tym zaobserwowano interesującą asymetrię płciową - aż cztery osobniki męskie przypadają na jedną roślinę żeńską. Niestety, ta dziwna roślina jest na wyginięciu. Przypuszcza się, że zaledwie kilka tysięcy osobników żyje w naturalnych warunkach na Wyspie Północnej. Określenie ich miejsca występowania jest trudne ze względu na podziemny tryb życia. Dziwne, ale najczęściej miejsce ich występowania zdradzają oposy. Po zjedzeniu kwiatów Dactylanthus, a bardzo to lubią, ich żołądek wybarwia się na ciemno-fioletowo. A że oposy wybija się masowo w Nowej Zelandii jako przybłędy obce tutejszej faunie, można im też zaglądać do żołądka. 
Ciekawie przedstawia się też sprawa rozsiewania róży. Nasiona są żywotne nawet przez siedem lat i obecnie roznoszone są przez drobne ssaki - myszy i szczury, także oposy, wraz z ich odchodami. Ale ssaki są stosunkowo młodym nabytkiem w Nowej Zelandii. Róża wyewoluowała tu na wiele milionów lat przed pojawieniem się ssaków w tym kraju. Nie wiadomo kto był przenosicielem owoców przed inwazją ssaków. Istnieją sugestei, że dawno temu pojawiły się tu endemiczne drobne ssaki, które jednak wymarły. 
Jako pasożyt różna drzewna traktuje żywicieli - zwykle miejscowe drzewa i krzewy - dosyć brutalnie. W jakiś sposób powoduje powstawanie grubej narośli na korzeniu przyszłego żywiciela. W tej narośli zakłada pęd i bez korzeni czy haustoriów pobiera soki z żywiciela. Zdrewniała narośl przypomina jakby różę wyrzeźbioną w drewnie - stąd nazwa rośliny. Maorysi wykopywali te utwory, po wygotowaniu stanowiły ozdoby. 
Obecnie trzeba chronić znane siedliska róży drzewnej przed myszami i oposami. Nawet stosuje się otaczanie poszczególnych osobników drucianymi koszami, które osłaniają roślinę przed amatorami pachnących piżmowo kwiatów. 


[QZE07::188];[QEP91::048]110,;ART34035p83;ART45-Morr-048
w sieci: 17.1.2011; Nr 2637

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

Site Meter