Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2633

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Arcybolesna bzdura.

Prezydent Bronisław Komorowski jest przekonany, że w raportach - i strony polskiej, i rosyjskiej - dotyczących katastrofy smoleńskiej nikt nie zakwestionuje tego, że głównym powodem tragedii była próba lądowania podjęta w nieodpowiednich warunkach pogodowych.  ... to jest podstawowy powód i radziłbym nie szukać jakiś ekstra nadzwyczajnych wytłumaczeń, bo niestety - w moim przekonaniu - sprawa jest w sposób arcybolesny prosta - zaznaczył. ...
Powiedział także, że ma nadzieję, iż polski i rosyjski raport w sprawie katastrofy będą zawierały… identyczne wnioski.

Trudno o bardziej arcybolesną bzdurę wypowiedzianą w autorytecie urzędu i to z okazji Nowego Roku.

Tymczasem:

Są nagrania z monitoringu: 
Przed startem widzialność 3 tys. metrów Piloci dysponowali prognozą meteorologiczną, gdzie nie było mowy o żadnej mgle, bo warunki w Smoleńsku były dobre.

Brzózka była cieniutka i już ją ścięli. Całe lewe skrzydło wisiało na drzewie, ale nie na tym, które ściął polski samolot ...
Tupolew ściął brzozę bez utraty skrzydła, maszyna ścięła pień rosnącego na trzymetrowym wzniesieniu drzewa, nie tracąc żadnego z elementów.

Samolot był ciągle na kursie i na ścieżce, wedle słynnego stenogramu.

Są eksperckie głosy o detonacji na pokładzie...

i dziesiątki podobnych doniesień świadków i ekspertów, starannie zresztą uciszanych. .

Mnie jednak zastanawia zupełnie podstawowa sprawa. Na zdrowy rozum rzecz biorąc, jak polscy eksperci mogli ustosunkować się do raportu MAK, skoro nie mieli dostępu do dokumentów, jedynie mieli fałszywy stenogram, podczas gdy czarne skrzynki pozostają niedostępne, kopie są niewiarygodne, resztki samolotu zniszczone z premydytacją, sam teren zmieniony, drzewa wycięte, lampy poprzestawiane. Po prostu horrendalna bzdura.  Jedyną rozsądną odpowiedzią na raport mogło być stwierdzenie, że nie możemy się ustosunkować do raportu z powodu braku danych i zniszczenia dowodów. I na to było potrzeba 150 stron...

Jest też pewien aspekt techniczny, z którego najprawdopodobniej wyrośnie niespodzianka. Wszyscy eksperci, z Klichem włącznie, omijają te 100 g przeciążenia, w wyniku czego wszyscy na pokładzie natychmiast zginęli.
Ewidentna bzdura, którą każdy uczeń szkoły średniej może rozpoznać. Ale jest pewne wyjaśnienie, które pewnie będzie stanowić podstawę do ciągu dalszego. 
Specjaliści rosyjscy stwierdzają, że ofiary bomby paliwowej poddane są właśnie takim przeciążeniom!
Nie zdziwiłbym się wcale, jakby Rosjanie nagle stwierdzili, że niestety, miał miejsce zamach terrorystyczny, w którym nie byli zamieszani, oczywiście ani Rosjanie, ani Polacy, ale światowe organizacje terrorystyczne biorące odwet za polski udział w Afganistanie, NATO, i gdzie tam jeszcze. 'K sożaleniju' ataki takie miały miejsce w Rosji i terroryści dopadli samolot, pewnie jeszcze w Polsce..

Być może już na spotkaniu w Moskwie, które ma się odbyć za parę godzin, na którym zresztą będą same pionki, dojdzie do wielkiej niespodzianki. Jeśli nie dziś, to wkrótce. 

[QZE07::192];Smol3
w sieci 12.1.2011, 7.45 cz.polskiego; 19.45 czasu NZ; Nr 2633

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter