Seria poetycka; Polish poetry (English translations) ISSN 1176-7545; rok XI; No 2602

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 

.
Jan Dydusiak 

1945

Miasto

Jest miasto bez ścian i murów,
gdzie drzwi brakuje i okien,
gdzie niebo zawsze błękitne,
gdzie kluczem –
... wspomnienia o nim.

Jest takie ciągłe dążenie,
by móc tam – powrócić, zawitać,
chodzić po jego bruku,
przechadzać po plantach, trawnikach.

Jest taka we mnie nadzieja,
ze da Pan i zdrowie pozwoli,
to siądę jeszcze w kawiarni,
z widokiem, co żyje we mnie...
– choć boli.

Jest taka miłość do miasta,
młodości mej pełnym, kochania,
ze da Bóg – na kopiec też wejdę,
przypomnę randki, spotkania.

Jest taka żałość za miastem,
za jego duszą i życiem,
ze niczym są słowa pisane,
a łzy są tylko zachwytem.

O mieście mych marzeń pełne,
snem wracające, co chwila,
gdzie serce się włóczy w zaułkach,
a wieszcz się –
w deszczu strofach obmywa.

Czy będziesz dla mnie łaskawe,
jak dla swych mieszczan, studentów?
Czy dasz mi komfort wytchnienia,
czy tylko senne marzenia –
o sukiennicach na rynku?

O mieście bez ścian i murów,
gdzie drzwi brakuje i okien,
gdzie kluczem jest miłość do niego,
a serce śni – i żyje – marzeniem o nim.
1997

The City

 A city with no walls or boundaries,
with not a door or a window,
where skies are always the bluest,
you enter –
through memory of it.

There’s such an incessant yearning,
to go there again and to greet it,
to walk its old worn stone pavements,
stroll through its “Planty” and gardens.

Such a hope dwells still within me,
if the Lord and my health may allow,
I’ll sit again in that café,
which looks out at what’s living in me...
– and aches now.

I have such love for that city,
full of my youth and its lovings,
God willing – that mound I shall climb yet,
recall those “dates” and those meetings.

I yearn so much for that city,
yearn for its soul, its vibrations,
that written words count here for nothing,
and tears but speak admiration.

O city full of my daydreams,
each night returns in my dreaming,
while the heart ever roams down its by-ways,
the Bard there –
with rain of the verses streaming.

Will you be for me as tender
as for your townsfolk or students?
and grant the comfort of respite,
or – just the reveries at night-time
of the Cloth-hall at the Market?

O city with no walls or boundaries,
with not a door or a window,
the key – is the love which you bear it,
and the heart dreams – and lives by – its memory of it.

Źródło: The Word; Słowo
Two hundred years of Polish poetry,
Dwieście lat poezji polskiej.
Blackheath NSW, Australia, 2010 (za zgodą)

translated by:

Marcel Weyland (Sydney)
marcel.weyland@bigpond.com

[QZM04::135];[QAB08::217]p330;  w sieci 12.12.2010; Nr 2601


 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter