Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2583

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Podprogowa metoda walki wyborczej.

Nareszcie coś nowego w walce z przeciwnikami politycznymi. Metoda prosta, legalna i humanitarna. Opiera się na starej zasadzie, że w życiu (i w polityce) kierujemy się często nosem. Decyzje dyktowane nosem mają niezwykle silną podbudowę w naszym mózgu. Wrażenia zapachowe zapadają głębiej w mózgu, rządzone są starymi centrami mózgowymi wytworzonymi przez ewolucję dziesiątki milionów lat temu. Przy tym tzw węchomózgowie u ssaków mniej zawiaduje samym rozpoznawaniem zapachów, więcej sterowaniem podświadomymi zynnościami popędowo-emocjonalnymi. Pamięci wrażeń węchowych najczęściej nie można się pozbyć przez całe życie. Kto z nas nie pamięta miłego zapachu chleba z dzieciństwa, komu nie przechodzą ciarki po grzbiecie jak poczuje zapach zdechłego kota.  
W kwestii wyborów demokratycznychmetoda jest prosta, tania i już wypróbowana przez zmyślnych polityków amerykańskich. 
Rozprowadzamy ulotki, mogą to być listy z programem politycznym czy zdjęcia kandydatów (to jest chwyt najlepszy). Rzecz w tym, że każemy drukować ulotki czy zdjęcia na cuchnącym papierze, jeśli chcemy utrącić wrogów (dla PO może to być zapach zdechłego psa, dla PIS np skunksa, dla SLD zapach sowieckiej machorki czy żołnierskiej latryny). Wymyślono też farby drukarskie jeszcze subtelniejsze - na początku, po otwarciu koperty działają wyłącznie poniżej progu wyczuwalności, a z czasem smród się pogłębia, jak w życiu.. Możemy być pewni, że jeśli danemu kandydatowi podświadomie zostanie przypisany okropny zapach, podswiadomie też nie oddamy na niego głosu.  Zauważmy, że bodźce podprogowe od dawna stosowane są w reklamie. Warto zauwazyć, że atrakcyjność wielu pań i panów nie polega na szczegółowej analizie zalet czy wad, ale na podświadomym ukształtowaniu emocji wzbudzonej feromonami, a więc na substancjami zapachowymi w minimalnych stężeniach działającymi na nas poprzez specjalny organ, zlokalizowany w wyściółce przewodów doprowadzających powietrze do płuc, tzw VNO (vomeronasal organ). 
Polecam tę metodę walki wyborczej w zbliżających się wyborach. Jest legalna, nieszkodliwa, niezawodna. Po co uciekać się do zabijania przeciwników politycznych, odsyłać ich na leczenie psychiatryczne, bić się o zapis na liście przestępców dla podniesienia swojej mocy politycznej, skoro możemy wyeliminować przeciwników politycznych w tak humanitarny sposób...

Oczywiście informacja da się zastosować w następnych wyborach. 

o feromonach u ludzi p. też tu, tu i tu.

[QZE07::159];[QEP84::254];ART40005-n
w sieci 21.11.2010; Nr 2583

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter