Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2551
Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

a

 

 

.

 

 

 

Jedno zdumienie dziennie..

.
 

Tektoniczne podsumowanie trzęsienia ziemi w Nowej Zelandii. 

Minęło pięć tygodni od trzęsienia ziemi jakie nawiedziło piękne miasto nowozelandzkie na Wyspie Południowej - Christchurch, gospodarcze i naukowe centrum regionu. 
Podsumowano straty, uporządkowano miasto i ostro zabrano się do odbudowy. 
Miejscowi specjaliści ze znanego University of Canterburry opracowali coś w rodzaju przeglądu tektonicznego całej sprawy. Zebrali dane z rejestratorów i przebieg zdarzenia nanieśli na mapę. Możemy tu sobie obejrzeć dynamikę trzęsień w czasie i przestrzeni. Od 4. września, kiedy to silne trzęsienie ogarnęło cały region od gór do morza, do dziś mieliśmy 1896 mniejszych trzęsień z centrami zlokalizowanymi w różnych miejscach i różnych głębokościach w okolicy Christchurch. Na bieżąco dane z rejestratorów nanosi się na mapę dostępną w sieci.
Na mapie dynamicznej prześledzić można całość w różnych zbliżeniach, analizować poszczególne dni. Najwięcej wstrząsów było w poniedziałek 6. września, bo aż 328, wczoraj były jeszcze dwa małe wstrząsy. Barwa kręgów oznacza głębokość centrum, wielkość zaś siłę wstrząsu. Oto przykład pewnego momentu z 6 września:

Warto kilkakrotnie przejrzeć całą sekwencję od początku do dnia bieżącego. Najważniejsze wrażenie jakie odniosłem, to jakbym patrzał na wrzącą w kotle gęstą zupę, kiedy to co chwila wyłaniają się na powierzchnię nowe pęcherzyki różnej wielkości w różnych miejscach. Pod całym regionem coś wrze, trzeszczy, stęka, zgrzyta i strzyka. Warstwy tektoniczne i powoli urządzają się na nowo po gwałtownym wyzwoleniu napięć powstałych w wyniku następujących na siebie płyt tektonicznych.

Najsiwniejsze we wszystkich tragediach geotektonicznych jest to, że choć od wieków ludzie starają się zrozumieć ich mechanizm, nawet notuje się tu pewne sukcesy, to przewidzieć, wpływać na przebieg trzęsień, czy im przeciwdziałać nie potrafimy w żaden sposób. Wynika to chyba stąd, że astronomia stosowana, czyli kosmonautyka jest finansowana krezusowo, a tektonika prawie wcale. Znamy lepiej życie galaktyk odległych o miliony lat świetlnych, niż to co mamy bezpośrednio pod krzesełkiem w odległości kilku kilometrów. Tak mi się wydaje, że gdyby polityków przekonać, że 'adresowane' trzęsienia ziemi mogą być tak skuteczne jak atak atomowy czy laserowy z przestrzeni kosmicznej, badania nabrałyby rumieńców.  To szalenie deprymujące, ale nauka dająca konkretny wyniki niszczycielskie znacznie większe ma poparcie u decydentów finansowych. 

Pierwsze informacje o ostatnim trzęsieniu w NZ są tu, pewne konsekwencje też tu, a stąd przejść można do poprzednich notek o nowozelandzkich niepokojach.

[QZE04::136];[QEP84::006]
w sieci: 18.10.2010; nr 2551

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter