Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2539

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

       

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Polska armia leci do Afganistanu.

Na pokład samolotu odlatującego z Warszawy wchodzą żołnierze z kapitanem.
Samolot startuje, kapitan zauważa smutek i łzy w oczach żołnierzy.
Gdy samolot był w powietrzu dłuższą chwilę kapitan myśli sobie
-K..., rozklejają mi się, z takich żołnierzy nie będzie pożytku.
Kapitan wiec postanawia ich umotywować i krzyczy - 
- Żołnierze w Afganistanie albo my ich, albo oni nas! Daję, k... ,100 dolarów za każdą głowę Afgana!
W oczach żołnierzy pokazuje się radość, ekstaza i chęć walki...
Zaczynają wznosić wojenne okrzyki i wspólnie się nakręcać.
Samolot powoli zniża się do lądowania a żołnierze drą się jak zwierzęta, w oczach amok.
Kapitan coś tam do nich jeszcze krzyczy, ale oni już nie słuchają, chcą krwi.
Tylna cześć samolotu się otwiera, żołnierze wylatują jak rakiety I .... poszli w pola...
Kapitan myśli: - Co to k... było?
Po godzinie wracają, worki pełne głów, na bagnetach głowy.
Kapitan aż przysiadł...
Po chwili krzyczy:
- Co wyście, k..., narobili !!!
A żołnierze: - Ale panie kapitanie sam pan mówił 100 za głowę....
Kapitan spuścił głowę i wyszeptał
- Ale to przecież było tylko, k..., międzylądowanie w........Krakowie...

podrzucił Klimek
[QZM04::108];[QEP83::180]
w sieci: 3.10.2010; nr 2539

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter