Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2534

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Obcy w Europejskim Parlamencie.

Włoska posłanka do Europarlamentu Licia Ronzulli weszła 22.9.2010 na plenarne  posiedzenie Parlamentu z towarzyszącą jej inną osobą. Nikt ich nie zatrzymywał, nie sprawdzał, wprost przeciwnie, zostali powitani aplauzem. Okazało się, że w efektownie zawiniętej huście miała przy sobie miesięczne dziecko. Chciała w ten sposób zamanifestować prawa kobiet. 

Incydent precedensowy, ale jednak to pewna forma nepotyzmu. Przy tym zauważmy, osoba ta, wystarczy że obróci główkę, i już ma wgląd w tajne dokumenty decydujące być może o losach Europy. 
Z punktu formalnego też sprawa jest wątpliwa. Osoby postronne nie są pożądane w żadnym parlamencie w ławach poselskich, a dziecko staje się przecież odrębną osobą po odcięciu pępowiny. Ta okoliczność ew. usprawiedliwiająca nie wchodzi w rachubę, co wnioskować można ze zdjęcia. 
Oczywiście wytłumaczenie jest proste. Dziecko nie mogło pozostać bez opieki. Ale mogą z tego być pewne konsekwencje na przyszłość. Co będzie jak jakiś deputowany/na przyprowadzi do ław poselskich stuletniego dziadziusia z uzasadnieniem, że też nie może pozostawać bez opieki? A dziadziusie bywają często mądrzejsi od wnuków, i już mamy konflikt interesów...

foto z Le Figaro, temat podrzucił B. Witwicki
[QZE07::126];[QEP83::140]

w sieci 27.9.2010; nr 2534

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter