Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2529

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Ślimak, amator barwnych reklam.

Od pewnego czasu różne materiały wrzucane do mojej skrzynki pocztowej przed domem noszą ślady jakichś dziwnych uszkodzeń. Wyraźne wyżerki wskazywały, że ktoś je zjada. Postanowiłem rzecz sprawdzić. I okazało się, że w skrzynce zamieszkały ślimaki ogrodowe. Wiadomo, brzuchonogi mają enzymy trawiące celulozę, czym nie dysponują ssaki, a nawet owady, i to tylko niektóre, radzą sobie z celulozą dzięki symbiontom. Nie byłoby więc w tym nic dziwnego, gdyby nie pewna specjalizacja pokarmowa. Otóż moi goście  wyraźnie upodobały sobie papier z kolorowy, wysokiej jakości ilustracjami. Przyniosłem sobie zwierzaki do domu i zacząłem obserwować. Wyraźnie dobierały się do gładkiego papieru, jak widać na zdjęciu powolne zjadanie tej panienki. Postanowiłem sprawdzić rzecz dalej. Umieściłem amatora panienki w słoiku gdzie włożyłem też glansowany papier oraz listki sałaty. Ślimak zdecydowanie wolał papier i nie ruszał sałaty. Może to tylko jakiś narkoman lubujący się w złożonych chemikaliach stosowanych w produkcji reklam handlowych, czy tylko amator papieru, pomyślałem. Zrobiłem próbę z czystym papierem maszynowym. Ślimak nie wykazał zainteresowania. Jak tylko przemaszerował na papier, zamknął się w skorupce i różków nie pokazywał. Nie jestem w stanie zbadać dokładnie sprawy, ale rzecz wygląda mi zadziwiająco. Czyżby propaganda handlowa dotarła nawet do ślimaczego świata?

[QZE07::123];ART44005-1630
w sieci 21.9.2010; nr 2529

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter