Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2511

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Dwuogniskowe patrzenie na świat.

Okulary dwuogniskowe (bifokalne) wynalazł w latach sześćdziesiątych XVIII wieku Benjamin Franklin, słynny amerykański wynalazca, dyplomata, pisarz. Nie wiedział jednak o tym, że wiele milionów lat przed nim na ten sam sposób oglądania świata wpadły owady i ryby. 
Ostatnio wykryto, że larwy pewnych owadów wodnych (Thermonectus marmoratus) z rodziny pływakowatych - należy tu nasz pływak - mają dwa różnego rodzaju oczy. Spośród dwunastu oczu tej larwy dwoje oczu ma soczewki ustawione na dalekowzroczność, a reszta na patrzenie na świat z bliska. Obraz rzucany przez te oczy jest na odrębne siatkówki. Larwa pływaka, która poluje głównie na larwy komarów, może w ten sposób jedną parą oczu śledzić ewentualny łup, a drugimi oczami posługiwać się do rozprawienia się z ofiarą z bliskiej odległości, bez zmiany okularów, jak to by musieli robić ludzie przed wynalazkiem Franklina.   
W inny sposob roawiązały ten problem , zapewne znacznie później, ale też wiele milionów lat przed Franklinem - ryby czterooki - Anableps anableps i A. tetrophtalmus (z rodziny Anablepidae). Wyglądają jakby miały cztery oczy, stąd nazwa. Ale to tylko z pozoru a dwuogniskowość rozwiązana została w inny sposób. Każde oko czterooka składa się z dwóch części oddzielonych błoną skórną. Górna połowa źrenicy zaopatrzona jest w soczewkę mniej wypukłą przystosowana do patrzenia w środowisku powietrznym, dolna, bardziej wypukła, służy do patrzenia w wodzie. Te tropikalne rybki (do 30 cm) płytkowodne poruszają się blisko powierzchni wystawiając górną część oka ponad lustro wody. W ten sposób widzą co dzieje się w wodzie, gdzie łowią pokarm, widzą też też co dzieje się ponad wodą, gdzie polują na nie ptaki. Ryby nie mają powiek a oko nie może wyschnąć. Ale to prosta sprawa. Wystarczy od czasu do czasu schować całą głowę pod wodą by utrzymać źrenicę w należytym porządku. 

larwa Thermonectus marmoratus

oko Anableps anableps

A tak przedstawia się pomysł Franklina wedle szkicu przesłanego londyńskiemu optykowi.

W praktyce wyszło to tak. Sklejano dwie połówki soczewek o różnej dioptrii w jednej ramce okularu. Oczywiście teraz technika pozwala na produkcję jednorodnych soczewek złożonych z dwoma, lub nawet z kilkoma ogniskowymi.

Tak więc mamy na świecie jeden problem rozwiązany niezależnie na trzy różne sposoby, przez owady, ryby i Homo sapiens. Ten ostatni sposób, choć najpóźniejszy, jest też najprymitywniejszy. 

O innych sprawach związanych z widzeniem i patrzeniem można poczytać tu:
O widzeniu porównawczo, Światłowód gąbek, Świat wedle motyla, Oczy tłuszczaka
Oczy w przejrzystej głowie, Świat oczami pająka.

[QZE07::113];[QEP82::254];[QEP82::274]7,81;[QAB07::698]p91
w sieci 29.8.2010; nr 2511

.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter