Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2510
Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

.
 

Karanie za nierząd po persku.

Jak wiadomo muzułmanie bardzo rygorystycznie odnoszą się do spraw seksualnych. Rygory wprawdzie najczęściej dotyczą tej 'gorszej', biednej części społeczeństwa, ale bywają bardzo ostre. Co i raz słyszymy o kamienowaniu kobiet w Iranie, Afganistanie czy muzułmańskich regionach Afryki. Dawniej bywało nawet gorzej. 
W drugiej połowie XIX w., niewiele ponad sto lat temu, pewien Brytyjczyk wędrował do Indii wybierając dziwną trasę, chyba ze względów politycznych. Wędrował poprzez Rosję, Persję (obecnie Iran), Beludżystan (obecnie prowincja Pakistanu) do Indii, zamiast po prostu popłynąć do Indii obsługiwanych przez setki statków. Obserwował układy polityczne, oczywiście chodziło o rywalizację angielsko-rosyjską na wschodzie, ale notował też różne obyczaje i warunki życia ludności zwiedzanych krain. 
Tak opowiada o karze wymierzonej niewiernej żonie. Nierządnicę ubierano w długą białą suknię, sadzano na ośle twarzą do ogona po ogoleniu głowy i z gołą twarzą. Na czele procesji maszerował kat, muzycy, tancerze oraz samotne kobiety z miasta. Szli tak na szczyt pobliskiego wzgórza gdzie kobietę, na pół żywą ze strachu, zdejmowano z osła i wleczono na skraj przepaści, gdzie przedtem strącono już wiele niewiernych żon. "Jest jeden tylko Bóg, a Mohamed jego prorokiem" - wykrzykiwał mułła, podczas gdy czerwono ubrany kat jednym kopnięciem strącał ją w przepaść, a tłum z podziwem i strachem patrzał jak grzesznicę pochłania piekło. Innym sposobem rozprawiania się z rozpustnikami było krzyżowanie, zamurowywanie, zakopywanie lub palenie żywcem. Kobiety często tylko duszono, albo zawijano w dywan i skakano po nim (celem uniknięcia rozlewu krwi). Autor zaznacza jednak, że wyroki takie zdarzają się coraz rzadziej. 
Oczywiście mężczyźni, z natury rzeczy, traktowani byli znacznie łagodniej, albo nie interesowano się nimi wcale. Jak i teraz bywa. 
Bardzo surowo traktowano kazirodztwo. I tu podróżnik opisuje sposób traktowania przestępców, bardzo pomysłowe i chyba jedyne połączenie wymiaru sprawiedliwości z dentystyką i trepanacją. Otóż skazanemu wyrywano kolejno wszystkie zęby, ząb po zębie. Wyrwane zęby ostrzono i wbijano w głowę jak gwoździe przy pomocy młotka. Przedtem jednak, żeby nie musiał patrzeć na to wszystko, wydłubywano mu oczy szczypcami. Skazaniec na całe, króciutkie już życie, zapamiętał, że kazirodztwa uprawiać nie wolno. 

Pamiętnik Brytyjczyka sprowadzić można z sieci (380 kb):
A Ride to India
Across Persia and Baluchistan. 
By Harry De Windt, F.R.G.S., 1891.
http://www.gutenberg.org/dirs/1/0/9/7/10974/10974.txt
(niestety, ponieważ plik jest w formacie txt, nie zawiera ilustracji)

[QZE07::110];[QCB28::189]L2868,L3527
w sieci 29.8.2010; nr 2510

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter