Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2502

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Pomnikowe perepałki i tablicowe michałki.

W rocznicę bitwy, która to obroniła świat zachodni przed sowieckim zalewem (rzekomo szesnasta co ważności bitwa w historii ludzkości), stawia się pomnik resztom sowieckiej watahy, wielki krzyż .. z bagnetami, od których ginęli obrońcy Warszawy. Szczyt braku taktu czy zwyczajna głupota i lizusostwo? No bo jak. Czci się czerwonoarmistów krzyżem, choć cały sens rewolucji i Armii Czerwonej sprowadzał się do walki z religią i do narzucenia leninowskiej perspektywy całemu światu. Zaprasza się ambasadora Rosji, choć Rosja rzekomo odżegnywuje się od leninowskiej koncepcji urządzania świata. 
Oczywiście ludziom tym należy się pomnik, ale z zupełnie innych względów i innej motywacji. Oddali swoje życie, choć niechcący i niewiedzący, za dobrą sprawę. Zostawiając kości w Polsce na swój maksymalny sposób przysłużyli się ludzkości osłabiając Armię Czerwoną. Bardziej przysłużyć się sprawie nie mogli. I tylko z tego względu należy się im pomnik. 
Któryś z mędrków politycznych biadoli, jacy to Polacy są nietolerancyjni, nie chcą pomnika dla czerwonoarmistów. To bardzo dobrze, że Polacy są nietolerancyjny dla bzdurnych pomysłów, bzdurzenia decydentów itp. W tym cała nadzieja. 
Równocześnie politycy tej samej maści zdecydowanie sprzeciwiają się uczczeniu ofiar smoleńskich - zginął Prezydent, zginęło całe dowództwo wojskowe, wielu ministrów i parlamentarzystów. Zginęli przez głupotę i złą wolę tychże decydentów, jak się okazuje. Jednak pomnika stawiać nie wolno, pewnie żeby czegoś nie przypominał. Nawet w tej sprawie spuszczono parę razy Palikota..
Tu miejsce na wypowiedź Schetyny: ".. może nadszedł czas, aby wszyscy popatrzyli do przodu, a historię zostawili za sobą." Czy można wymyślić jakąś głupszą wypowiedź męża stanu w tej sytuacji? 

Trzeba też wspomnieć o tablicy na ścianie pałacu prezydenckiego. Oczywiście odkrywanie tablicy, chyłkiem, bez wiedzy rodzin, bez wiedzy parlamentu, bez udziału władz, z przywołaniem kilku żołnierzy z kompanii honorowej i anonimowego księdza, to jakiś pomysł przygłupa dla zamydlenia sprawy i zachachmęcenia wszystkiego jak tylko się da. A decydenci 'rżną głupa', jak mówi ludowe powiedzonko.

A wracając do pomnika w Ossowie - gdzie pomniki dla siepaczy hitlerowskich i ukraińskich mordujących ludność Warszawy? Gdzie pomnik oddziałom SS, którzy tak dzielnie zlikwidowali getto i byli bezlitośnie mordowani przez Żydów? Wreszcie gdzie pomnik dla polskich kolaborantów, których bezwzględnie i bez sądu likwidowały jednostki AK? Przecież i zabici SSowcy, tak jak i zabici kolaboranci, przez fakt swojej śmierci przyczynili się do naszej wolności. I takie igraszki historyczno-obyczajowe uprawiać można w nieskończoność. Tylko po co? 

 

[QZE07::109];[QEP82::194]
w sieci 16.8.2010; nr 2502

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter