Seria poetycka; Polish poetry (English translations) ISSN 1176-7545; rok XI; No 2500

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 

.
Aleksander Fredro

(1793–1876)

Paweł i Gaweł

Paweł i Gaweł w jednym stali domu,
Paweł na górze, a Gaweł na dole.
Paweł spokojny, nie wadził nikomu,
Gaweł najdziksze wymyślał swawole.
Ciągle polował po swoim pokoju,
To pies, to zając – między stoły, stołki
gonił, uciekał, wywracał koziołki.
Strzelał i trąbił. i krzyczał do znoju.
Znosił to Paweł, nareszcie nie może.
Schodzi do Gawła i prosi w pokorze:
– Zmiłuj się, waćpan, poluj ciszej nieco,
bo mi na górze szyby z okien lecą.
A na to Gaweł: – Wolność, Tomku,
      w swoim domku.
Cóż było mówić? Paweł ani pisnął.
Wrócił do siebie i czapkę nacisnął.
Nazajutrz Gaweł jeszcze smacznie chrapie,
a tu z powały coś mu na nos kapie.
Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.
Stuk-puk! Zamknięto.
      Spogląda przez dziurę
i widzi – Cóż tam -Cały pokój w wodzie,
a Paweł z wędką siedzi na komodzie.
– Co waćpan robisz? – Ryby sobie łowię.
– Ależ, mospanie, mnie kapie po głowie!
A Paweł na to: – Wolność, Tomku,
      w swoim domku.

Johny and Tommy

Johnny and Tommy lived in the one house,
Johnny upstairs, and Tommy downstairs.
Johnny was peace-loving, meek as a mouse,
while Tom’s noisy antics drove John to despair.
Each day he would play at wild hunting and chasing,
running and vaulting from table to chair,
catching, escaping – now hound and now hare,
blow horns, shoot off rifles, and holler like crazy.
Bore this poor Johnny, then bears it no more,
and very politely knocks on Tommy’s door:
– “Kind sir, do take pity, pray hunt with more tact,
for upstairs my windows have shattered and cracked”.
But Tom thus replies him: “In own house a king,
a man is free to do his own thing”.
So what to do? Johnny was not one to fight,
went back upstairs and plugged his ears tight.
Next day Tom still sleeping – then suddenly rose
when he felt something drip, drip, on his nose.
He leaps out of bed and runs up the stairs.
Knock, knock! Door bolted. He finds a crack, peers –
and sees – what’s this, water? Some two feet deep! And
Johnnny on wardrobe with rod in his hand.
– “What are you doing?!” – “I’m fishing, that’s clear”.
– “But, dear fellow, water now drips on my ear!”
And Johnny replies: “In own house a king,
a man is free to do his own thing!”.

Źródło: The Word; Słowo
Two hundred years of Polish poetry,
Dwieście lat poezji polskiej.
Blackheath NSW, Australia, 2010 (za zgodą)

translated by:

Marcel Weyland (Sydney)
marcel.weyland@bigpond.com

[QZM04::088];[QAB08::217]p428; w sieci 14.8.2010; nr 2500


 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter