Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2497

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Populacja świata, stan obecny i perspektywy.

W sieci udostępniono interesującą analizę stanu populacji naszego globu z pewnym wglądem w przyszłość.
Jest to poważny zbiór danych statystycznych ze szczególnym zwróceniem uwagi na porównanie krajów ekonomicznie rozwiniętych z krajami rozwijającymi się. 
Warto przyjrzeć się uważnie tym danym.
Obecnie najludniejszym krajem są Chiny (1.338 mil.), drugie miejsce zajmują Indie (1.189 mil.). Ale już w roku 2050 Indie przejmą prowadzenie z 1.748 mil. ludności, Chiny przejdą na drugie miejsce, a kraje takie jak Rosja i Japonia zajmujące teraz 9 i 10 miejsce, wyjdą z pierwszej dziesiątki. 
Najmłodszym krajem pod względem wieku ludności jest w tej chwili Niger z ponad 50% osób poniżej lat 15, najstarszym zaś Japonia z 22,6% ludzi w wieku ponad 64 lat. Wiek 15 do 64 uważa się za wiek produkcyjny. I tu powstaje problem z którym nie wiadomo co zrobić. W skali światowej 9 osób w wieku produkcyjnym pracuje na jednego emeryta, podczas gdy w Afryce Zachodniej wskaźnik ten wynosi 17, w niektórych krajach afrykańskich ponad 20, podczas gdy w USA wynosi 5, a w Japonii tylko 2. Bardzo złe są przewidywania na rok 2050. W Japonii  1 osoba w wielu produkcyjnym przypadnie na 1 osobą ponad 64 lat, a prawie we wszystkich krajach europejskich będzie tylko nie wiele lepiej - 2 osoby na jednego emeryta.  
Bardzo przykre są wskaźniki płodności w odniesieniu do poszczególnych ras. Oczywiście opracowanie nie mówi o rasach ze względu na polityczną poprawność, mówi tylko o regionach czy krajach. W skali światowej jedna kobieta rodzi dwa i pół dziecka (:), ale Afrykanka daje sobie radę z 4,7 dziećmi (w niektórych krajach afrykańskich ponad 6!). W północnej Ameryce kobieta rodzi dwoje dzieci, co jest granicą przeżywalności grupy społecznej, ale w Europie wskaźnik ten maleje do 1,6 (na Łotwie i w Rumunii spada do 1,3, w Polsce jest 1,6), co oznacza eliminację danej populacji w niedługim czasie. 
Można w nieskończoność bawić się różnymi kombinacjami cyfr i wyciągać coraz ciekawsze, w zasadzie pesymistyczne wnioski. 
Przedstawię tylko dynamikę przyrostu ludności świata. Pierwszy miliard zaludnił ziemię około roku 1800, a na następny miliard czekano 130 lat do r. 1930. Potem już szło szybko. Kolejny miliard przybył po 30 latach, a potem 14-13 lat wystarcza na następny miliard. O ile trend się nie zmieni, w roku 2050 sytuacja będzie monstrualna.

Poniższe zestawienie przedstawia zasadniczą różnicę profilów populacyjnych między krajami rozwiniętymi a rozwijającymi się. Po lewej widzimy smukły profil z niebezpiecznym zwężeniem u dołu. To brak młodych. Tu leży przyczyna niebezpieczeństwa grożącego emerytom. Kto będzie ich utrzymywał? 
Drugi, regularnie rozszerzający się do dołu to przykład dynamicznego wzrostu liczebności populacji. Z emerytami nie ma kłopotu, ale przeludnienie blisko i ogólna bieda. Nie kijem go, to pałką. 

Opracowanie można ściągnąć z sieci z adresu: 
http://www.prb.org/pdf10/10wpds_eng.pdf
(808 kb, 19 stron)

[QZE07::100];[QCB28::195]0,3
w sieci 14.8.2010; nr 2497

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter