Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2473

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Genom odśpiewany. 

Genom można dekodować, można replikować, można naprawiać, ale można też odśpiewać. Dr. Andrew Morley, londyński anestezjolog, ale też chórzysta i muzyk, zauroczony został pięknem genetycznego kodu. Sekwencje nukleotydów w genomie skojarzyły mu się z sekwencjami tonów muzycznych. Pod czteroliterowy alfabet genetyczny podsunął tony, pomysł skonsultował z zawodowym kompozytorem Michaelem Zev Gordonem, a tekst dostarczyła poetka Ruth Padel. I tak powstał chorał na kanwie autentycznych genomów członków czterdziestoosobowego chóru New London Chamber Choir (Nowy Londyński Chór Kameralny). Członkowie chóru zlecili sekwencjonowanie swoich genomów, i w odpowiednim momencie każdy występuje ze swoją sekwencją, potem łączą się liczne głosy symbolizując replikację i reprodukcję. 
Prawykonanie 'Allelu', bo tak nazywa się chorał,  odbyło się 13 sierpnia w Królewskim Towarzystwie Medycznym w Londynie. Można posłuchać kawałka utworu pod adresem:
http://www.bbc.co.uk/news/10581179
Nasuwają się tu dwie uwagi. Jeśli można robić z zapisu genów muzykę, to pewnie też z zapisu muzycznego można będzie produkować geny. I tu można sobie wyobrazić całe szaleństwo futurystyczne wiedząc, że już stworzono sztucznie żywą komórkę (zresztą nieco przedwcześnie tak rozreklamowaną przez zespół naukowy). 
No i druga sprawa. Jeśliby chórzyści zechcieli śpiewać nawet 10 nut na sekundę, (co dałoby niesamowite staccato), przez rok wyśpiewaliby zaledwie ok. 315 milionów nut genetycznych. Żeby 'odśpiewać' cały genom jednego tylko chórzysty trzeba będzie prowadzić koncert przez całe 10  lat bez przerwy. Zobaczymy jaki zespół chóralny się tego podejmie. 

[QZE07::090];[QEP81::290]
w sieci: 18.7.2010; Nr 2473

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter