Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2464

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Propozycja na wypadek remisu wyborczego.

Wybory są ewenementem, kandydaci idą łeb w łeb jak rzadko bywa w skali światowej. 
A co będzie, jak na Komorowskiego padnie 8.345.223, a na Kaczyńskiego 8.345.233 i  reszta głosów będzie nieważna? Byłby to wynik wprowadzający Polskę na łamy historii na wieki. Powiedzmy sobie, że tak się stanie. Czy trzeba będzie powtarzać wybory po raz trzeci? 
Otóż dawno temu, w połowie XIX wieku, w pewnym naukowym towarzystwie amerykańskim wybierano prezesa i wynik był dokładnie remisowy (wprawdzie wyborców było milion razy mniej). Wtedy, zamiast kłopotać się powtórką wyborów, postawiono na sali zebrań dwie białe tablice, na każdej z nich nakreślono czarne koła o średnicy trzech stóp (około metra) i przez środek tych kół poprowadzono czarną linie. Kandydatom dano w rękę szpilkę i kazano im wkłuć ją najdokładniej jak potrafią w sam środek czarnej linii, czyli w środek koła. Potem zawołano matematyków z odpowiednimi przyrządami pomiarowymi by ocenili, która szpilka jest dokładniej wkłuta w środek linii. 
Obaj kandydaci, jako przedstawiciele nauk ścisłych, obeznani byli z geometrią, a jednak jeden z nich wbił szpilkę o 3 mm za wysoko, a drugi o 4 mm za nisko. Wygrał ten z mniejszym błędem, choć różnica wynosiła tylko 1 mm. Potem ten lepszy został Prezydentem towarzystwa, ale drugi został sekretarzem i rządzili organizacją długo i szczęśliwie. 
Taką przynajmniej sytuację opisuje Juliusz Verne w jednej z mniej znanych powieści fantastyczno naukowych. Nie wiem czy to prawda, czy nie, ale rzecz dobrze obmyślona - se non è vero, è molto ben trovato.. jak mawial Giordano Brumo. Podrzucam to jako możliwość do wzięcia pod rozwagę na wszelki wypadek. 

[QZE07::081];[QCB28::127]fin
Nr 2464; w sieci 4.7.2010

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter