Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2460

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Język polski się rozwija.

Nad rzeką siedzi krowa i pali trawkę. Zadowolona, klimat, te sprawy.
Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem...
- Jasne! Ciągnij macha bracie i poczuj się cool!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił. Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwilę.
Zresztą, wiesz, co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci -będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili.
Bóbr się zaciągnął, płynie pod woda, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy.
Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te, bóbr, co robisz?
- Aaaa, widzisz, hipciu, fazuję sobie trochę...
- Daj trochę, stuffu, ja też chcę...
- Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam podpłynął w gore rzeki, wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
-BÓBR, k...a, WYPUŚĆ POWIETRZE...

podrzucił Klimek
[QZE07::062];[QEP80::335]

w sieci 2.7.2010; No 2460

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter