Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2426
Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie..

 

.

 

Oddychanie odbytem.

Z rożnych stron internetowych dochodziły wieści, jak to przemyślne żółwie potrafią oddychać odbytem. Przypatrzmy się sprawie dokładniej. 
Olbrzymia większość organizmów wielokomórkowych oddycha taką czy inną drogą metaboliczną tlenem. Tlen występuje w powietrzu, ale jest też rozpuszczony w wodzie, przy tym stężenie jego w wodzie maleje w miarę wzrostu temperatury. 
Przyroda 'wymyśliła' przeróżne sposoby wychwytywania tlenu dla celów oddechowych. Muszą być one inne w zależności od środowiska. Jednak większość kręgowców (poza rybami) korzysta z powietrza atmosferycznego. Nawet te, których naturalnym i jedynym środowiskiem jest woda, jak np wieloryby, krokodyle czy żółwie morskie, czerpią też tlen z  powietrza, co ogranicza czas ich przebywania pod wodą. Okazuje się jednak, że pewne zwierzęta wodne potrafią korzystać zarówno z tlenu
atmosferycznego, jak i z wodnego. I tu należą niektóre żółwie lądowe. Oczywiście muszą dysponować podwójnym systemem pobierania tlenu, jako że fizyka pobierania tlenu z powietrza jest zupełnie inna niż pobierania z wody. 
I oto mamy piękne australijskie stworzonko, o którym słynny 'łowca krokodyli' Steve Irwin, odkrywca tego gatunku, wyraził się krótko i jednoznacznie - Elseya irwini potrafi oddychać tyłkiem. 

Ze względu na zmiany ekologiczne w Australii Elseya jest na wymarciu, tym bardziej trzeba zająć się jej ewolucyjnymi wynalazkami. Sądzi się, że zaledwie 5.000 osobników żyje obecnie w stanie dzikości w rejonie rzek Broken-Bower i Burdekin. 
Elseya żyje na lądzie i w wodzie, dysponuje też dwoma mechanizmami pobierania tlenu. Jeden to płuca. Ograniczone nieco w funkcjach sztywnym pancerzem. By skutecznie wymieniać powietrze, potrzebne są specjalne mięśnie pozwalające na wciąganie powietrza i wydychanie zużytego powietrza przez nos (p. schemat). Bardzo przypomina to dmuchawy organów w starych kościołach (!).

Do czerpania tlenu z wody służy im kloaka (stek), ostatni odcinek przewodu pokarmowego, do którego uchodzą przewody moczowe i płciowe. Z kloaką połączone są też bogato unaczynione worki - bursae - dzięki którym pobierany może być tlen z wody, to jakby płuca wodne. Inny australijski gatunek żółwi Rheodytes leukops (z dorzecza Fitzroy River), także czerpiący tlen z wody, podczas przebywania pod wodą szeroko otwiera kloakę, nawet na 30 mm na ościerz. Woda jest wciągana do kloaki i wyrzucana z niej 15 do 60 razy na minutę i wypełnia połączone worki o znacznych wymiarach (10 cm przy całej długości zwierzaka 26 cm). Przy dobrze natlenionej wodzie wartkich strumieni pozwala to na długotrwałe przebywanie pod wodą. 
Warto jednak zauważyć, że i inne zwierzęta posługują się otworem odbytowym dla celów oddechowych, takie jak ogóreczniki czy nimfy ważek. Ale to już inna historia. 

u góry - Rheodytes leukops
[QZEo7::054];[QEP80::187]8;[QCP01::007]
No 2426; w sieci 29.5.2010

.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter