Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2425

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Chciałbym pojechać do Rygi!

A oto krótkie uzasadnienie:
Blondynki opanowały miasto - i związane z tym atrakcje - 

Mężczyzna wyszedł na spacer nad brzegiem jeziora. Po chwili ujrzał blondynkę biegającą wzdłuż brzegu i powtarzającą: "To niemożliwe! To niemożliwe!"
Mężczyzna zainteresowany jej zachowaniem, zapytał jej co się dzieje. A ona na to:
- To niemożliwe, mój mąż zaledwie wczoraj nauczył się pływać, a dzisiaj nurkuje już prawie od godziny!

- Otwórz drzwi kochanie.
- Nie mogę, nie jestem ubrana!
- Nic nie szkodzi, jestem sam.
- Ale ja nie...

Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, coś źle się czuję, to chyba grypa?
- Taaa grypa... i to ósmy tydzień.

- Proszę pani, mówi prawnik do blondynki, żeby rozwód był z winy męża musimy na niego mieć jakieś haki. Czy mąż pije?
- Nie, skąd, jakby tylko spróbował to ja bym mu....!
- Czy nie daje pieniędzy?
- Nie, absolutnie, oddaje wszystko co do grosza... juz by mi tylko schował złotówkę to ja bym mu...
- A może bije Panią?
- K...wa , tylko by rękę podniósł, to ja bym go przez okno pogoniła...
- A co z wiernością?
- O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!

Z pamiętnika starej panny blondynki: "Rozczarowałam się ostatecznie!
Otwarłam drzwi, na których napisano "Mężczyźni" - a tam ubikacja! 

I tak życie może być coraz piękniejsze i ciekawsze..

 

foto{ prasa; tekst Klimek, oczywista
[QZE07::057];[QEP75::006];[QEP76::012];[QEP76::147];[QEP78::054]
No 2425; w sieci 29.5.2010

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter