Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XI; No 2413

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

                       

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

70 lat bez jedzenia i bez picia.

Joga jako system praktyk medytacyjnych i fizycznych praktykowana jest w różnych wersjach przez co najmniej 5000 lat. Wywodzi się z Indii, ale ostatnio opanowała świat zachodni, gdzie stała się pewną subkulturą, a przede wszystkim olbrzymim biznesem. Cudowne osiągnięcia jogów opisywane były przez europejskich podróżników do krajów wschodnich od setek lat. Niezwykłe osiągnięcia joginów, najczęściej zaprzeczające ogólnym prawom natury (długowieczność, długotrwałe powstrzymywanie się od oddychania, kontrolowane wstrzymywanie akcji serca, czy wreszcie długotrwały post bez żadnych skutków biologicznych) mocno przyczyniły się do ugruntowania tajemniczości Wschodu. Mimo to, praktyki i osiągnięcia joginów rzadko były przedmiotem ścisłych badań naukowych. A jak były,co często rozgłaszano w prasie, prawie zawsze okazywały się jakąś formą fałszerstwa. 
Ostatnio prasę światową obiegła wiadomość, że świątobliwy jogin Prahlad Jani, jainista liczący sobie 83 lat, żył przez 72 lata bez jedzenia i bez picia. Podobnych doniesień było wiele poprzednio, tym razem jednak sprawą zajęli się indyjscy naukowcy. Zresztą po raz drugi już prowadzono na nim badania, ale z pierwszych badań z r. 2003, dziwnym trafem nie przedstawiono wiarygodnych wyników. Obecnie sprawą zajął się instytut rządowy podlegający władzom wojskowym (Defence Research and Development Organisation). Badania rozpoczęte 22 kwietnia, zaplanowane na 15-20 dni, prowadzone były w Ahmedabadzie (stan Gujarat) w Sterling Hospital, pod kierunkiem Dr G. Ilavazahagana, dyrektora Instytutu Fizjologii i Nauk Pokrewnych Ministerstwa Obrony. 
Prahlad, który od 70 lat prowadzi życie pustelnicze, zgodził się na przebywanie w szpitalu przez czas badań pod ścisłą kontrola ponad trzydziestu lekarzy. Obecnie obstawiono go nowoczesnym sprzętem medycznym rejestrującym jego zachowanie całodobowo. Posługiwano się MRI (skanowanie mózgu przy pomocy rezonansu magnetycznego), mierzono aktywność mózgu i serca przy pomocy odpowiednio zainstalowanych elektrod, oprócz tego badano krew, kontrolowano wagę ciała. Przez cały czas jego zachowanie kontrolowane było dwiemia wideo kamerami i ruchomą kamerą na czas wychodzenia z pokoju. Jogin w tym czasie nic nie jadł i nie korzystał z toalety. Twierdzi się, że produkował mocz w pęcherzu, ale ten był natychmiast resorbowany przez organizm. Dziennie podawano mu tylko 100 ml wody dla płukania ust, którą wypluwał i objętość po wypluciu dokładnie mierzono. 
Nie ma racjonalnego wyjaśnienia jego zdolności. Dla samego Prahlada sprawa jest jasna. Jako dziecko ośmioletnie ze wsi Charod w rejonie Mehsana w stanie Gujarat został nawiedzony przez boginię Ambaji i mieszkał w jaskini pod jej imieniem przez całe życie jako pustelnik (także w stanie Gurajat). Możliwość trwałego postu zawdzięcza dziurze w podniebieniu, poprzez którą otrzymuje krople płynu. Co to za płyn i skąd się bierze lekarze nie wypowiadają się. W okolicy ma wielu wielbicieli, a także odwiedzają go liczni pielgrzymi z całych Indii. Przez całe życie nie chorował i jest w pełni władz umysłowych, twierdzą jego wielbiciele. Badania zostały zakończone. Na wyniki trzeba będzie poczekać kilka miesięcy. 
Tym razem badania mają charakter szczególnie poważny i praktyczny cel. Chodzi o to, by w oparciu o wyniki badań opracować metody umożliwiające przeżycie w warunkach skrajnych, w odosobnieniu, jakie mogą przydarzyć się żołnierzom czy ofiarom wypadków czy kataklizmów, a także astronautom.
Aż się marzy, by udało się wypracować taki tryb życia dla żołnierzy. Może dlatego zajęła się tym armia? Jaka to byłaby oszczędność w skali światowej, gdyby tak żołnierze, choćby tylko na czas służby, obywali się bez jedzenia. Medytowaliby w barakach, od czasu do czasu pyknęli by se z karabinu, a rządy wszystkich państw miałyby olbrzymie oszczędności. Same Chiny mają ponad 2 miliony luda pod bronią, a i Indie nie są wiele gorsze ze swoimi 1.205.000 żołnierzami (
w Polsce skromniutko, zaledwie 100.272 chłopa)
Ale uczeni zajmujący się fizjologią organizmu ludzkiego odnoszą się do badań bardzo sceptycznie. Podkreśla się, że choć to dziwne, właśnie osoby wykształcone, uczeni, najłatwiej dają się omamić różnym czarownikom i fakirom. Do wykrycia oszustw potrzebni są inni fakirzy lub pretidigitatorzy, którzy znacznie lepiej radzą sobie z próbami oszustw.
Poczekamy, zobaczymy.

[QZE07::46];[QEP80::036],,
No 2413; w sieci 15.5.2010

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter