Jedno zdziwienie dziennie - ...
.

Mowa kwiatów.

A oto mowa kwiatów, utrwalona w obfitej literaturze romantycznej:

Niezapominajka - "pozostaję wierny"
Fiołek - "odwzajemniam twoją miłość"
Dzwonek - ""jestem niezmienny w uczuciach"
Koniczyna - "uszczęśliwiasz mnie"
Stokrotka - "jesteś słodka i niewinna"
Wiciokrzew przewiercień - "więzy miłości są wieczne"
Gardenia - "jesteś moją skrytą miłością"
Jaśmin - "kocham cię namiętnie"
Heliotrop - "jestem ci oddany / oddana"
Storczyk - "jesteś piękna (piękny?)"
Żonkile - "ja cię pożądam, możesz odwzajemnić moją miłość?"
Słonecznik - "jesteś wspaniała (wspaniały)"
Nogietek - "uwielbiam cię"
Rezeda pachnąca - "uwielbiam twoje cechy"
Rozmaryn - "pamiętaj mnie"
Goździk brodaty - "podaruj mi choć jeden uśmiech"
Tymianek - "miej odwagę"
Lilak - "jesteś moją pierwszą miłością"
Lilia tygrysia - "ośmiel się mnie pokochać.."
Firletka - "jesteś doskonala (doskonały)"
Goździk czerwony - "kocham cię serdecznie"

Choć język ten zawiera tylko kilanaście kwiatowych słów-zdań, w zasadzie wystarcza na wszystkie okoliczności potrzebne w sercowych sprawach. Można się nim poslugiwać w wiązankach, albo sekwencyjnie.
Sekwencja na przykład: stokrotka - gardenia - żonkile prowadzi rzecz we właściwym kierunku. Potem wypada tylko dołożyć slonecznik lub firletkę, i na koniec rozmaryn.
Albo wiązanka: storczyk - lilak - heliotrop - tymianek ze strony panienki otwiera niebo szczęścia, a ewentualnie żonkil przypieczętowuje sprawę. Ze strony męskiej może być potem wiązanka: rezeda pachnąca - przewiercień - i niezastąpiony rozmaryn.
W tej strategii słowa nie są potrzebne, choć nie zaszkodzą, pod warunkiem, by nie wychodziły poza zakres znaczeniowy kwiatowych kompozycji.
Ale wszystko to nie jest tylko romantycznym sposobem wyrażania uczuć. Okazuje się, że zapachy, a szczególnie zapachy kwiatów, urabiają nas psychicznie i to podświadomie, często wbrew naszej woli. Wiele substancji zapachowych ma charakter feromonów - lotnych substancji wpływającyh na zachowanie się zwierząt i ludzi, coś jakby lotnych hormonów. Działają one czasem w stężeniach tak niskich, że niewyczuwalnych powonieniem. Jest to więc nie tylko subtelne wyrażenie naszych pragnień, ale podstępne urabianie ofiary, żeby naszym pragnieniom uległa, i to uległa w pełnym przekonaniu i ze wzajemną przyjemnością..

[illustr.: Słoneczniki - Van Gogh, znaczek Guyana]
24.12.2000 (QAH00062)

Szafran w Biblii.

W przesławnej biblijnej 'Pieśni nad Pieśniami', która przez jednych uważana jest za dyskurs między Bogiem a Narodem Wybranym, przez innych między Bogiem, Chrystusem i kościołem, a przez jeszccze innych za dramat o królu Salomonie i pasterce Sulamitce znajdujemy takie oto słowa:

12.Ogrodem zamkniętym jest moja siostra, oblubienica
ogrodem zamkniętym, źródłem opieczętowanym.
13. Wyrosłaś jak gaj drzew granatowych z wybornymi owocami,
kwiatami cyprysu i nardu.
14. Nard i szafran, trzcina i cynamon z wszelkimi wonnymi krzewami,
mirrą i aloesem, ze wszystkimi wybornymi balsamami.

Jerzy Żuławski 'przetłumaczył' to na wiersz w następujący sposób:

"Ogród zamkniony tyś mi jest wybrana!
tyś jest krynica zapięczętowana!
A w tym ogrodzie szczepy granatowe,
jabłka złociste i kwiaty różowe!
Nard i cynamon i grzędy szafranu,
żywiczne drzewa wonnego Libanu!
Mirrha, aloes, cyprysowe gaje,
wszystko, co jeno słodką woń wydaje!"

W tym pięknym hymnie miłosnym, odwołującym się do wonności tak miłych ludom wschodu i zawierającym spis zawartości obficie zaopatrzonej szafarni, szafran jest synonimem piękna.
W naszych czasach sława szafranu (Crocus sativus L.) nieco przybladła. Starzy wędrowcy powiadają jednak, że nie było nic piękniejszego, niż widok tysiecy hektarów plantacji krokusowych w dolinach Kaszmiru. Znane są z tego okolice miasta Pampore, na południowy wschód od Srinagar.
Krokusy odgrywały bardzo ważną rolę w hinduskiej medycynie, a Kaszmir idealnie nadaje się do jego uprawy. Czas na podziwianie jest krótki. Krokusy kwitną tam tylko w październiku, a widok jest najwspanialszy w księżycową noc.
Dopóki Kaszmir jest niedostępny, nie czas podziwiać krokusy, gdy palą się świątynie i giną ludzie, pojęcie o uroku kaszmirskich dolin zdobyć można w Hiszpanii, gdzie w donkiszotowskiej prowincji La Mancha uprawia się krokusy od czasow kontaktów z Maurami.

[ilustracja Wilhelma Wachtla w książce
'Xięgi' J. Żuławskiego, 1904]

25.12.2000 (QAH00049)

Chmiel a chuci płciowe mnichów.

Starożytni Grecy i Rzymianie znali i uprawiali chmiel (Humulus lupulus, rodz. Konopiowatych, Cannabaceae), ale nie używali go do przyprawiania piwa. Dla dodaniu smaku piwu używali korę dębową, korę tamaryszku, owoce woskownicy, gorzkie cytryny lub gorzkie nasiona łubinu.
Chmiel stosowali jako roślinę leczniczą na bezsenność, brak apetytu i jako 'środek uspokający chuci płciowe'. Żeńskie, niepozorne, zielonkawe kwiaty chmielu pokryte są gruczołkami wydzielniczymi, które w stadium dojrzałości odpadają, można je wytrząsnąć i zbierać. Pył ten nazywano lupuliną i sprzedawano w aptekach jako lekarstwo.
Dodawanie chmielu do piwa to prawdopodobnie wynalazek ludów słowiańskich przejęty przez Germanów dopiero w VIII wieku. Dodatek żeńskich kwiatów zawierających humulon i lupulon znakomicie polepsza smak piwa i dodaje mu trwałości. Z względu na specyficzne właściwości związane z chucią płciową, w średniowieczu dodawano chmiel do piwa przeznaczonego dla mnichów. Nadmiar szyszek chmielowych w piwie daje mu właściwości odurzające, stąd piwem można się 'podchmielić', co nie musi być związane z zawartością alkoholu w piwie.
Chmiel miał też wiele innych zastosowań i uprawa jego rozpowszechniła się na wszystkie kraje o umiarkowanym klimacie. Spożywano młode pędy chmielu jako warzywo podobnie do szparagów, a włókna długich pędów służyły do produkcji lin i grubych tkanin workowych.
Nazwa 'lupulus' pochodzi jeszcze z czasów rzymskich i jest wynikiem niezrozumienia biologii tej rośliny. Rzymianie uważali, że chmiel oplatając drezwa swoimi lianowatymi pędami po prostu te drzewa zadusza i morduje, zachowuje się jak wilk, stąd nazwano go 'małe wilczę' - lupulus.
Ciekawe, czy istnieje obecnie związek między spożyciem piwa w różnych krajach a płodnością i aktywnością seksualnych mieszkańców. ..

[ilustracja chmielu i konopi z
angielskiego herbarza z XVI wieku]

26.12.2000 [QAH00048]

 

witrynę prowadzi
R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz

grudzień 2000
v.1

Site Meter