|
Subtelności tatuażu.
Tatuaż dla ludów Pacyfiku to prawie jak ubranie. Uważano, że
współplemieniec bez tatuażu jest nagi i wstyd się było pokazywać w
miejscach publicznych. Szczególną rolę odgrywał w życiu Maorysów,
gdzie, oprócz roli estetycznej i magicznej, mówił o pozycji społecznej
'nosiciela', notował jego przeszłość i pochodzenie i przez dlugi
czas już po zetknięciu się z kulturą europejską motywy graficzne
tatuażu stanowiły podpis wodzów wchodzących w układy formalne i
legalne z kolonistami.
Oczywiście odpowiednio wytuatuować mogli tylko specjaliści, powstała
cała technologia tatuowania z rytuałem i skomplikowanym warsztatem.
Kluczową rolę odgrywała jakość barwnika. Wśród wielu recept
najbardziej wymyślna wydaje się być procedura z zastowaniem rzadkiego
dosyć grzyba.
Otóż Maorysi zbierali przetrwalniki grzyba pasożytującego na
poczwarkach pasożytów warzyw, krewniaka naszego sporyszu - Cordyceps
Robertsii (rząd Clavicipitales, klasa Euascomycetes).
Grzyb ten mumifikuje poczwarkę pod ziemią i po pewnym czasie wytwarza
nad ziemią przetrwalniki, które zbierane były przez fachowćow,
spalane, proszkowane i mieszane z wodą stanowily odpowiednia miksturę
do tatuowania. Nie da sie określić jakie to specjalne zalety miały
spalone przetrwalniki. Być może był w tym jakiś sens magiczny. W
niektórych krajach azjatyckich grzyb wraz z poczwarką jest podaje się w
restauracjach jako bardzo wyszukane i drogie danie
dla bogatych smakoszów.
Na załączonej fotografii okazu zielnikowego ze zbiorów
nowozelandzkich widać zmumifikowaną poczwarke oraz okazały
przetrwalnik.
QZC01036;QIL80-017/139
|