|
Ruskie! Ruskie! Nocą 17 lutego 1873 rosyjski statek wojenny 'Kaskowiski' z załogą liczącą 953 oficerów i żołnierzy, zaopatrzony w dwanaście trzydziestotonowych dział wpłynął skrycie, bez świateł, do portu w Auckland. Posługując się podwodnymi szalupami i nowym
naówczas wynalazkiem, t.zw. gazem wodnym obezwładniającym przeciwnika, ówcześni komandosi opanowali jedyny nowozelandzki statek wojenny stojący w porcie i skierowali także jego działa na bezbronne miasto. Sprytni Rosjanie opanowali też miejskie magazyny broni, centralę telegraficzną i na dodatek 80 marynarzy wysłano na pola złotonośne w Grahamstown, gdzie przejęli wszystkie zapasy złota.
Carski Wice-Admirał Herodskoff, mając miasto na celownikach swoich armat sprowadził na statek władze miejskie i co ważniejszych obywateli. Sprawe postawił prosto i jasno. Miasto ma dostarczyć w przeciągu 3 godzin 1.5 miliona rubli (250.000 funtów na owe czasy), albo zostanie zrównane z ziemią ogniem
dział. Niestety miasto zdolało zebrać w wyznaczonym czasie tylko 131.096 funtów, 17 szylingów i 6 pensów. Wystarczylo to jednak, by wstrzymać czasowo bombardowanie
miasta, co nie było Ruskim dosyć, by zwolnić zakładników. Taka wiadomość ukazała się w dzienniku nowozelandzkim 'Southern Cross' w wydaniu z dnia 18.2.1873. Oczywiście w samym mieście i na prowincji powstała panika. Ludzie rzucili się na banki wycofując wkłady, biura gazety były oblężone przez ludzi pytających o swoich znajomych i krewnych wziętych jako zakladnicy na rosyjski statek. Najbardziej zdumieni jednak byli sami prominenci miasta, którzy dowiedzieli się, że są na rosyjskim statku w charakterze
zakładników czytając poranną prasę w swoich własnych domach. Wkrótce okazało się, że wszystko to było wymysłem redaktora naczelnego 'Southern Cross', który w ten sposób chciał zwrócić uwagę społeczenstwa nowozelandzkiego na absolutną bezbronność ich kraju (a pewnie też i podnieść poczytność swojego pisma). QZC01-045;PRA02-010;BAB3018p1420 |
![]() |
witrynę prowadzi |
kwiecień
2002 |