Jedno zdziwienie dziennie - ...


Sposoby mistrza. 

Podziwiamy sceny obyczajowe w malarstwie Pietera Brueghla (1525 - 1569) zwanego Brueghlem Starszym lub Brueghlem Chłopskim w uznaniu jesgo 'chłopskiego' mistrzostwa (podpisywał się różnie: Brueghel, Breughel, a potem Bruegel). A jednak artysta niewiele miał wspólnego z życiem wiejskim i flamandzką wsią. Urodził się (zapewne) w Bredzie, pracował w wielkomiejskiej pracowni malarskiej w Amstedrdamie, potem w Brukseli, wyjeżdżał też zagranicę do artystycznych ośrodków. Skąd więc ta znajomość obyczajowości flamandzkiej wsi? 
Otóż artysta wypracował sobie specjalną socjotechnikę, nowatorską w tamtych czasach. Zbierał informacje o zapowiadanych weselach i uroczystościach wiejskich i przybywał tam w przebraniu podając się za dalekiego, zapomnianego krewniaka. Pomagały przyniesione prezenty. Hasał ze wszystkimi, bo przecież nie rozstawiał sztalug. Potem wracał do pracowni i malował wszystko posługując się fotograficzną wręcz pamięcią. 
Rozbrajająca jest prawdziwość w przedstawianiu twarzy i gestów, no i te łyżki zawiadiacko zatknięte na kapeluszu - akcesoria każdego waganta i eleganta wiejskiego - jak coś było do zjedzenia, nie można było czekać, aż podadzą łyżkę.. 

Taniec chlopski (1567) [fragment]

Wesele chlopskie 1556) [fragment]

QZC01040;RCP05066\08\43;07\112

 


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz

kwiecień 2002
v.5

Site Meter