.

Jedno zdziwienie dziennie - ...


Polowanie na lisy. 

W latach trzydziestych prasa amerykańska rozgłosiła za popularnym 'American Magazine' rewelacyjny sposób polowania na lisy. Autorem był Lester Green, famer z Prospect w stanie Connecticut, znany już zresztą z innych swoich wynalazków. 
Snobizm polowania na lisy przeniesiony został z Anglii do Nowej Anglii, stąd też chwytliwość pomysłu Greena. 
Otóż ów Green wytresował tak swoje ogary, że miast gnać za zwierzyną, uciekały przed lisem. I dalej sceneria już prosta. Idzie się w las z ogarami. Ogary idą w las.. Napotkawszy jednak pierwszego lisa dokonują odwrotu i zmykają do stodoły, z której Green je wypuścił. A za wierzejami stodoły czyha nasz farmer ze strzelbą i polowanie skończone. Oczywwiście mógł też zorganizować łapanie lisów żywcem - bo jak te wpadły za psiarnią do stodoły, psy uciekaly znanym sobie wyjściem, a lisy zostawały w pułapce. Wiadomość była na tyle atrakcyjna, że "Kansas City Times" zamieścił ją swego czasu na pierwszej stronie.  
W erze manipulacji genetycznej ta prosta zasada odwrócenia partnerów polowania może mieć olbrzymie znaczenie. Polowanie na lwy, tygrysy, nosorożce czy wilki będzie zabawką. A jak jeszcze poniektórej dzikiej zwierzynie uda się wszczepić gen agresywności, co przecież nie jest niemożliwe, to ho ho... Oczyma wyobraźni widać jelenie pędzące za ogarami do szopy-pułapki, zające opętane agresywnością wpadające na podwórka rolników mających kontrakty z kuśnierzami, itp itd. 
Green miał też inne wspaniałe pomysły. Opracował metodę całorocznej dostawy świerzych jabłek, co w owym czasie, przy braku tanich chłodni, było wielką sprawą. Otóż wedle Greena wystarczyło na jesienie spryskać jabłonki odpowiednim klejem i sprawa załatwiona. Jabłka nie spadały, można je było zbierać w dowolnym terminie. Sprawą zainteresowały sie nawet firmy chemiczne pragnące produkować ten klej, ale Green tajemnicy nie zdradził. 
"Newsweek" z 2.9.1935 natomiast radził za Greenem usadzać na noc na masce samochodu dwie kury nośne. Sprawa uruchamiania samochodów zimą spędzała sen z oczu każdemu Amerykaninowi. Ponieważ kura utrzymuje temperaturę około 38 stopni, dwie dawały ponad 70 oC, co wystarczało, by samochód ruszał za pierwszym kopnięciem lub obróceniem korby... 
 
Okazało się jednak, że żaden Lester Green nie istniał, a "wynalazki" robił za niego amerykański żartowniś prasowy C. Louis Mortison pracujący dla "Waterbury Republican". Nazbierał dostatecznie wiele materiałów swojego autorstwa by twierdzić i udowodnić, że prasa (a za nią społeczeństwo)  uwierzy we wszystko..  

Jeśli jakiś miłośnik polowań zrealizuje pomysł Greena, scenki takie jak na załączonym obrazie Gainsborough będą miały zupełnie inny przebieg.. 

QZC01-016;QNK08-027;QCP05080\18\42

 

'Dogs chasing a fox' (1784-5) [fragment]
Thomas Gaisnborough (1727 - 1788)


 

witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz

kwiecień 2002
v.4

Site Meter