|
Niebezpieczny język.
Rozumowanie jest proste i niezawodne:
1a) Japończycy jedzą mało tłuszczów i rzadziej umierają na atak
serca niż Anglicy i Amerykanie.
1b) Francuzi jedzą wiele tłuszczów i także rzadziej umierają na
atak serca.
2a) Chińczycy piją niewiele czerwonego wina i rzadziej padają ofiarą
ataku serca w porównaniu do Anglików i Amerykanów.
2b) Włosi piją olbrzymie ilości czerwonego wina i także rzadziej
umierają na atak serca niż Amerykanie i Anglicy.
Wniosek jest oczywisty. To nie dieta, a posługiwanie się językiem
angielskim powoduje, że stajemy się ofiarą ataku serca.
Rzecz jednak w tym, że musimy uczyć się i znać język angielski,
szczególnie w okresie intensywnej kariery zawodowej.
Na szczęście jednak badania z zastosowaniem najnowocześniejszych
metod socjotechnicznych i techniki komputerowej wykazały, że na atak serca
umiera się we wczesnym wieku emerytalnym lub nieco wcześniej.
Wniosek jest oczywisty:
Jedzmy co chcemy, pijmy na co mamy ochotę, uczmy się i posługujmy się
angielskim jak długo jest to potrzebne i bezpieczne, a potem - po
prostu zapomnijmy żeśmy kiedykolwiek znali ten niebezoieczny język!
W ten prosty sposób przedłużymy sobie życie, a na dodatek olbrzymie
korzyści odniosą różne zagrożone czy zamierające języki i kultury.
Bo przecież jak zapomnimy angielskiego, wrócimy natychmiast do
polskiego, łużyckiego, tunguskiego, inuit, itp.
(wyłowione z sieci, zmienione) kazimirka QZC01-032
|