|
Męska 'obroża cnoty'.
Medycyna, psychologia i psychiatria, a także rożne prądy
religijne końca dziewiętnastego wieku i pierwszej połowy
dwudziestego wieku obsesyjnie zajmowały się masturbacją.
Uważano ją (a także polucję, czyli 'zmazę nocną' wedle
Encyklopedii PWN) za przyczynę wszelkich chorób i dolegliwości
chłopięcych i męskich. Powodowała, zdaniem najpoważniejszych
autorytetów, ślepotę i/lub epilepsję oraz kompletny upadek moralny i
fizyczny ofiar tego nieszczęścia. Ellen White, jedna z odnowicielek kościoła
Adwentystów orzekła po prostu, że masturbacja czyni z męzczyzny
inwalidę i imbecyla.
Powoływano się także na racje natury wyższej. W plemniku widziano
malutkiego, w pełni ukształtowanego człowieczka. Przysługiwała więc
plemnikowi pełna ochrona jak każdemu żyjącemu człowiekowi.
W tym wieku wynalazczości szybko znaleźli się majsterkowicze z wyobraźnią
i wymyślili przyrządy do walki z tym z mordercami plemników.
Poniżej zamieszczone są ilustracje z dzieł medycznych z poradami co
sprzętu jakim należy się posługiwać, by nie stać się imbecylem. Myślę że instrukcje posługiwania
się tym sprzętem są zbyteczne. Każdy po kilku bolesnych próbach
nauczy się popranej obsługi. Na podkreślenie zasługuje wprzęgnięcie do sprawy
najnowszej na owe czasy techniki. Model pierwszy
jest obrączką sprzegniętą z dzwonkiem elektrycznym. Przy najlżejszych
objawach zapowiadających grzeszne rzeczy, ofiara szatana była budzona
hałasem dzwonka elektrycznego. Ciekawe, czy instrukcje mówiące delikwentowi
co ma robić po przebudzeniu..
Model drugi i trzeci uderza swoją sadystyczną elegancją i prostotą.
Wystarczy mieć nieco wyobraźni i skromny warsztacik hobbistyczny, by przekształcić opisane urządzenia w męski pas
cnoty.
A może opłacałoby się w tych ciężkich czasach urochomić produkcję czegoś takiego na użytek
domowy i na eksport?
QZC01019;RCP05080\03\343
|