.

Jedno zdziwienie dziennie - ...


 

Zupa kanibalów.

Rzecz dzieje się w Afryce tropikalnej w połowie ubiegłego wieku, kiedy to kanibalizm, rzadko już wprawdzie, ale był praktykowany przez kacyków o co bardziej wyszukanych gustach smakowych.
 
Schwytano dwóch Rosjan z miejscowej Armii Wyzwoleńczej i wsadzono do kotła. Kiedy już woda była gorąca, jeden z nich nagle się rozchochotał serdecznie. 
"Nu, Wania, czewo ty chochotajesz?" - pyta Jurij swojego kumpla w kotle. 
Ano, uśmiejesz się do zdechu jak ci powiem - 
"Przed chwilą nasikałem im do zupy! A niech się naźrą.."

QZC00-083

 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz

luty 2002
v.2

Site Meter