Jedno zdziwienie dziennie - ...



Smak plutonu.

1. 8. 1944 młody chemik Don Mastick zajmujący się badaniami nad chemicznymi właściwościami plutonu (Pu) w zespole zorganizowanym przez słynnego Roberta Oppenheimera w Los Alamos otworzył nieostrożnie ampułkę zawierającą cały zapas plutonu, jakim dysponowało laboratorium. A było tego zaledwie 10 miligramów - pół milimetra sześciennego w stanie metalicznym. W ampułce panowało podwyższone ciśnienie w wyniku samopodgrzewania się preparatu i produkcji gazu w czasie rozpadu promieniotórczego. 
Różowy płyn - roztwór soli plutonu - prysnął na ścianę laboratorium a część padła na twarz i wargi badacza. Don poczuł metaliczny smak w ustach. Był pierwszym człowiekiem, który poznał osobiście jak smakuje pluton.. 
Od razu zgłosił się do ambulatorium gdzie podjęto wszelkie środki celem uzunięcia niebezpiecznego preparatu z ciała chemika. Dziesięciokrotnie przemył usta cytrynianem sodowym a następnie kwaśnym węglanem sodu. Wielokrotnie dokonano pompowanie żołądka. Wszystkie płyny starannie zebrano, a było tego calę 4 litry, i Don Mastick natychmiast zabrał się za odzykiwanie cennego pierwiastka. 
Trudno ocenić jaka ilość plutonu wnikła do jego organizmu. Już w pierwszym płukaniu ust było tego około pół mikrograma. Uważano wtedy, że pół mikrograma plutonu to maksymalna dawka jeszcze nie zagrażająca zdrowiu człowieka. W każdym razie przez wiele lat w moczu chemika, który starannie badano, pluton był wykrywalny. Sam jednak nie doznał obserwowalnych skutków zdrowotnycvh i wiele jeszcze lat pracował jako specjalista w zakresie ultramikroanalizy pierwiatków promieniotwórczych. 
Wypadek ten zwrócił uwagę badaczy, w owym czasie jeszcze niezbyt obeznanych z ubocznymi skutkami manipulowania preparatami promietwórczymi, na niezmiernie łatwe, niekontrolowane 'rozłażenie' się preparatów promieniotwórczych do najmniej spodziewanych miejsc. Stworzono też cała grupę techniczną zajmującą się wyłacznie odzyskiwaniem plutonu ze sprzętu laboratoryjnego, fartuchów, nawet podłóg. 
Koszt produkcji plutonu w owym czasie był niewyobrażalnie wysoki. Otrzymywano go przez bombardowanie uranu w cyklotronie a z jednej tony uranu otrzymywano w wyniku kosztownego procesu trwającego 2 miesiące zaledwie 1,2 mg plutonu. Ale koszta się nie liczyły. Ważne było jaknajszybsze zbudowanie bomby atomowej. 

QZC00-051;QRE01-008

 

 Don Mastick, pierwszy człowiek który posmakował pluton.


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz

luty 2002
v.2

Site Meter