.

Jedno zdziwienie dziennie - ...


 

Kiełbasa ze ścieków.

Japońskie Centrum Szacowania Środowiska w Okayama (Environmental Assessment Centre) ogłosiło, że uczonym japońskim udało się wyprodukować kiełbasę z tokijskich ścieków jako surowca wtórnego.
Receptura kiełbasy jest stosunkowo prosta. Bierze się 'ciała stałe' zawarte w ściekach (sewage solid), dodaje do tego białko sojowe oraz substancje zapachowe nadające kiełbasie zapach steku. Szczegółów technicznych wyjaławiania ścieków nie podano, ale nie powinno być tu jakichś szczególnych kruczków. Wyjałowić można wszystko. 'Ścieki miejskie wcale nie są taką niebezpieczną i brudną rzeczą', zapewniają badacze.
Mimo pozytywnych wyników degustacji nie przewiduje się jednak wielkiego sukcesu handlowego. Trudność polega na tym, że sama  świadomość, iż kiełbasa powstała z wydalin człowieka stwarza pewne opory psychologiczne. 
No ale jeśli klieenci nie będą o tym wiedzieli? Zresztą ileż to sami najedliśmy się papieru higienicznego, to prawda, chyba prosto z magazynów GS czy podobnych, ale jednak..

Dla mnie najbardziej fascynującą sprawą jest zmiana zapachu. Ciekawe jak sobie z tym poradzono i czy zdradzi się biochemikom tę tajemnicę. 

(prasa 1993) PCN20-098

 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz

luty 2002
v.1

Site Meter