.

Jedno zdziwienie dziennie - ...


Miodowód pełen inicjatyw.

Miodowód białodzioby, niepozorny afrykański ptaszek (Indicator indicator) wykazuje zdumiewającą inicjatywę w zdobywaniu sobie pomocników czy służby. Po zlokalizowaniu na podstawie obserwacji lotu pszczół ich gniazda w dżungli, miodowód udaje się na poszukiwanie kogoś, kto potrafi się dobrać do pszczelego gniazda. Sam nie potrafi.
Kiedy znajdzie w okolicy innego amatora miodu - miodeżera, wtedy miodowód informuje miodożera przy pomocy 'mowy ciała' i razem udają się na wyżerkę. Miodożer (Melivora capensis, czyli ratel) nie boi się żądeł, łazi po drzewach, kocha miód i rozumie sygnały miodowoda. Z braku miodożera, miodowód chętnie wysługuje się pawianami i ludźmi z okolicznych wiosek. Po rozdrapaniu gniazda partnerzy dzielą się łupem - miodożer czy człowiek zadowala się miodem, a miodowód kocha się w wosku. Rzecz jednak w tym, że żaden kręgowiec nie dysponuje enzymami, które by pozwoliły na trawienie wosku.
Potrzebny jest więc następny partner - są nim mikroorganizmy żyjące w jego przewodzie pokarmowym. Właściwie miodowód nie je wosku, on go tylko połyka, zjadają wosk mikroorganizmy, a on zjada te mikroorganizmy. Ale nie dość na tym. Miodowód tak się zapalił do korzystania z pomocy różnych sług, że nawet wychowanie swoich młodych zleca innym. Jest, jak kukułka, pasożytem lęgowym i podrzuca swoje jaja innym dziuplakom.

PCN20-099

 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz

styczeń 2002
v.2

Site Meter