.

Jedno zdziwienie dziennie - ...



Ciężarne samce.

Sprawa, który z rodziców ma ponosić trudy rodzenia potomstwa rozwiązywana bywa na różne sposoby. U niektórych plemion Ameryki Łacińskiej panuje obyczaj, że kiedy kobieta rodzi, a mężczyzna cierpi bóle porodowe. Krzyczy, hałasuje i przez kilka dni nie jest zdolny do polowania czy pracy. Kobieta tymczasem po porodzie natychmiast udaje się do swoich zajęć codziennych. Ktoś przecież musi karmić męża wyczerpanego porodem, no i dzieci.
W niezwykły sposób sprawę ciąży i trudów porodowych rowiązały rybki morskie z rodziny igliczniowatych - t.zw. plawikoniki, czyli koniki morskie.
Żyjące w morskich wodach Nowej Zelandii pławikoniki (Hippocampus abdominalis) doprowadziły tę sprawę do doskonałości. A trzeba powiedzieć, że są to zwierzątka przedziwne nie tylko ze względu na męską ciążę - wcale zresztą nie przypominają z wyglądu rybek. Przednia część ciała jest kopią figurki konika szachowego, a ogon, pozbawiony płetwy ogonowej, pełni funkcję organu czepnego. Sprytna rybka okręca nim plechę glonów morskich czy inne podpory i siedzi sobie spokojnie wsysając wodę morską, z której odfiltrowuje drobne zwierzątka, którymi się żywi. A jak pływa, to nie w poziomej poziomej jak przystało na ryby, ale woli pływać pionowo zmieniając głębokość zanurzenia w miarę potrzeby. Taki tryb życia ułatwiony jest przez niezwykłe zdolności upodabniania się plawikoników do glonów morskich nie tylko barwą, ale cudacznymi wypustkami skórnymi wspaniale udającymi plechę wodorostów.

W okresie godowym, po krótkich zalecankach w których samiec odpędza rywali owym ruchliwym ogonem, samica składa ikrę wprost do torby lęgowej samca i tam następuje zapłodnienie. Przez trzydzieści dni tej samczej ciąży młode rybki nie tylko są bezpieczne, ale są też karmione przez specjalną wydzielinę wewnątrztorbową. Kiedy przyjdzie jego czas, samiec przechodzi coś w rodzaju kurczów porodowych i stadko młodych rybek wydostaje się na zewnątrz. Samica powtarza składanie jaj co kilka tygodni od października do kwietnia, a więc w ciepłym sezonie w tych stronach.
Może właśnie ze względu na tę specyficzną gimnastykę porodową sproszkowane koniki morskie używane były od niepamiętnych czasów w medycynie ludowej jako środek na 'kolki w brzuchu'. 
Na załączonej ilustracji widać akurat moment wydobywania się malucha z brzuszka szczęśliwego tatusia. 

PCN20-030; 505036-35-122

 

 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz

styczeń 2002
v.2

Site Meter