.

Jedno zdziwienie dziennie - ...


Przemysł paszportowy i królewski błazen. 

I tak na naszych oczach, w rejwachu dyskusji o problemach trzeciego świata powstała nowa gałąź działalności gospodarczej - przemysł paszportowy. 
Król Taufa'ahau Tupou IV, najcięższy król w skali światowej (209.5kg w 1976), władca Tonga, pięknego archipelagu na Pacyfiku, od dłuższego czasu prowadzi działalnośc gospodarczą polegającą na sprzdaży paszportów swojego kraju. 
Każdy może nabyć paszport w cenie 20.000 - 50.000 US$ o ile dodatkowo wykaże się odpowiednim dochodem lub stanem konta bankowego. 
A chętnych jest wielu. Cała rodzinka Marcosów z Filipin, z Imeldą na czele zafundowała sobie z odpowiednim wyprzedzeniem takie dokumenty, mnóstwo było klientów w Hong-Kongu przed przekazaniem kolonii Chinom, wiele z ciemnych sfer biznesu. Król zarobil już ponad 30 milionów dolarów, co wobec budżetu kraju wynoszącego 45 milionów, jest suma niebagatelną. 
Dodajmy, że królestwo liczy sobie około stu tysięcy poddanych zyjących na 172 wysepkach o łącznej powierzchni 748 km2
Dochody swoje król zdeponował w bankach zagranicznych, aż mu niejaki Jesse Bogdonoff (mimo swojskiego nazwiska buddysta z Północnej Karoliny zajmujący się sprzedażą wkładek magnetycznych na bóle w krzyżu) poradził, by zmienić lokatę, co też król uczynił, łasy na zarysowujący się wzrost dochodów. 
Z wdzięczności za radę Bogdonoff mianowany został mocą królewskiego dekretu oficjalnym trefnisiem dworu królewskiego (jester). Sam się tego stanowiska dopraszał. Trefniś okazał się wart swojej pozycji. Okazało się bowiem, że król stracił na tranzakcji 20 milionów. Co stracił trefniś dopiero sie dowiemy, bo po powrocie z USA do Nuku'Alofa, stolicy Tonga, nikt go nie widzial. 
Informację o paszportach uzyskać rzekomo można w ambasadach królestwa. 

Król Taufa'ahau Tupou IV
Tonga
(inf. og.)

QZC00012

 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz

luty 2002
v.2

Site Meter