Jedno zdziwienie dziennie - ...
.


Modlitwa do ognia i medycyna.

Święty Franciszek, znany ze swego przyjaznego stosunku do wszystkiego dookoła, tak oto modlił się do ognia, kiedy cyrulik przypalał go rozpalonym do białości prętem żelaznym wykonując jakiś zabieg medyczny:
"Mój bracie ogniu, szlachetny i pożyteczny wpośród innych stworzeń, bądż łaskaw dla mnie w tej ciężkiej godzinie.."
I pomogło. Ogień odniósł się bardzo przyjaźnie i łagodnie a Św. Franciszek zniósl zabieg z niesamowitym spokojem. Pamiętajmy, były to czasy, kiedy o znieczuleniu medycyna jeszcze nie śniła..
Uderza szczególnie w tej modlitwie zaliczanie ognia do stworzeń. Otóż jak tak dobrze pomyśleć, to sam proces spalania, czy to w organizmach żywych, czy w ognisku jest w zasadzie taki sam. Różnica sprowadza się do stopnia i sposobu kontrolowania tego procesu. 

A o tym, że Święty miał swoje sposoby na wszelkie stworzenia wiadomo od stuleci. Pięknie widać to na załączonym malowidle Bonaventury Berlinghieri (1235 - c.1274) przedstawiającym Św. Franciszka przemawiającego do ptactwa. Ptaki bez pamięci zamieniły się w słuch..

PCN20-069;RCP05057\15\02

 

 fragment panelu 
'St. Francis and scenes from his life'
Bonaventura Berlinghieri (1235 - c.1274)


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz

styczeń 2002
v.1

Site Meter