Jedno zdziwienie dziennie - ...



Echolokacja tłuszczaków. 

Echolokacja jako sposób poznawania świata 'wynaleziona' została w przyrodzie niezależnie kilka razy. Najsprawniej posługują się nią nietoperze, niezłe w tym względzie są niektóre ssaki morskie. Stosunkowo późno w sensie ewolucyjnym do tego towarzystwa dołączył człowiek i to na sposób technologiczny, jakby 'pozaewolucyjny'. 
Okazuje się jednak, że prawdopodobnie najdawniej echolokację opanowały ptaki. Obecnie znane są dwa gatunki ptaków gniazdujących w jaskiniach, gdzie w zupełnej ciemności odszukują bezbłędnie swoje gniazda wydając piski i analizując powracające echo. 
Szczególnie zadziwiającą kombinacją zmysłów odznacza się południowo-amerykański tłuszczak (Steatornis caripensis, tłuszczak Humboldta lokalnie nazywany guacharo), krewniak naszego kozodoja. Jest to ptak nocny karmiący się owocami, najchętniej o silnym zapachu. Prawdopodobnie posługuje się węchem w ich odszukiwaniu, co też jest rzeczą dość niezwykłą jak na ptaki, które stosunkowo rzadko posługują się tym zmysłem. Wolą polegać na wzroku i słuchu. Inna ciekawostka: młode tłuszczaki są tak tłuste, że miejscowa ludność chętnie wytapia z nich tłuszcz i używa jako olej kuchenny. 

Echolokacja tłuszczaków nie jest tak precyzyjna jak nietoperzy, ponieważ posługują się w tym celu dźwiękami słyszalnymi dla człowieka, a więc o większej długości fali niż nietoperze. Jak wiadomo precyzja echolokacji jest odwrotnie proporcjonalna do długości wykorzystywanej fali akustycznej. 

Jaskinie zamieszkiwane przez tłuszczaki są wielką atrakcją turystyczną w krajach takich jak Boliwia, Peru, Wenezuela czy Ekwador, gdzie firmy turystyczne robią na tym pieniądze. 

(QAH00018)


Steatornis caripensis, tłuszczak Humboldta lokalnie nazywany guacharo.

(2x)

O 'patrzeniu uszami' poczytać można: 
http://www.birdersworld.com/amazingbirds/1999/9908_ears.html 


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz

styczeń 2002
v.1

Site Meter