Jedno zdziwienie dziennie - ...



Jajeczna zaprawa murarska.

Wedle czeskiej legendy, za panowania Karola IV Luksemburczyka (1316 - 1378, panował od 1346), każde miasto ówczesnej Bohemii musiało dostarczyć do Pragi wóz pełen jaj, które użyte zostały do budowy słynnego mostu Karola w Pradze łączącego brzegi Wełtawy. Rzekomo jaja służyły do wyrobu najtrwalszej zaprawy murarskiej, co dla takiej konstrukcji miało kapitalne znaczenie. 
Legendę o jajecznej zaprawie murarskiej zapisano w czeskich i niemieckich zbiorach legend, choć nie znana jest doza prawdy, jaka w niej tkwić może. Nie zapisano jednak, o zapisaniu przynajmniej nie słyszałem, podobnej legendy z innego kraju sięgającej do tych samych czasów. 
Otóż w Działdowie, pogranicznym miasteczku mazurskim w latach powojennych ulubionym miejscem wagarowania były ruiny zamku krzyżackiego. Tam to któregoś dnia jakiś starszy pan opowiadał szwędającym się chłopakom, co to się drzewiej na zamku krzyżackim działo. Mówił też, że cegły spojone są nadzwyczaj silną zaprawą, bo Krzyżacy w czasie budowy kazali okolicznym chłopom zwozić ser i jaja, mieszali to z wapnem i piaskiem i tak powstała najtrwalsza w świecie zaprawa. No cóż, co do trwałości zaprawy nikt z nas nie miał wątpliwości. Niektóre częsci zamku liczącego sobie wtedy około 600 lat trzymały się wspaniale, choć większość okolicznych domów pozostawionych przez lata wojenne bez konserwacji sypała się w proch. 
Zamek działdowski jest starszy od Mostu Karola. Zaczęto go budować już w 1306 roku, Most Karola powstał w latach 1357 - 1385. Inny kraj, inna konstrukcja, ale technologia mogła być ta sama. Niezbyt jasno określone granice narodowe nie stanowiły wówczas żadnej przeszkody w wymianie kultury i technologii. 
Obecnie rzecz można by stosunkowo łatwo sprawdzić.

Wystarczyłoby przeprowadzić odpowiedni test na zawartość białka lub aminokwasów w zaprawie. Ciekawe, czy to ktoś zrobił czy też może zrobi. Moim zdaniem, wartałoby. 

Warto zauważyć, że z mechanicznego punktu widzenia zawartość białka w mieszanie wapna z piaskiem na pewno powinna podnosić trwałość i twardość zaprawy. Ostatecznie skorupa jaja o tak niezwykłych właściwościach mechanicznych nie jest niczym innym jak tylko odpowiednim związkiem białka z solami wapnia.. 
O wielu szczególnie trwałych zabytkach architektonicznych w różnych krajach krążą wieści, że budowano je także przy użyciu podobnych środków. I tak słynna Wieża Śmierci w Bucharze rzekomo budowana była z użyciem białka jaj i wielbłądziego mleka. Zaprawa murarska szkockiego zamku Scalloway Castle mieszana była także z białkiem jaj z dodatkiem krwi. Tu dodatek krwi może mieć związek z charakterem pana zamku w owym czasie, hrabiego Patricka Stuarta, znanego z okrucieństw. 
Zachował się także zapis z końca szesnastego wieku (1571) o zakupie gliny i znacznej ilości jaj zurzytych do napraw iglicy wieży kościoła w Newark w Anglii. 

QAH00037



Zamek Krzyżacki w Działdowie (widok z dziedzińca)
[foto RA]


witrynę prowadzi
(C) R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz

styczeń 2002
v.1

Site Meter