Jedno zdziwienie dziennie - ...
.

 

Cukier a kolej żelazna.

Co ma cukier do kolei? Otóż ma wiele.
Olbrzymi rozwój uprawy trzciny cukrowej w Indiach Zachodnich zaspokajający potrzeby europejskich konsumentów prowadził za sobą rozwój komunikacji i transportu. I pierwsza linia kolei żelaznej w Ameryce Łacińskiej została zbudowana właśnie na zapotrzebowanie plantatorów trzciny cukrowej.

Pierwsza linia kolejowa uruchomiona została w 1845 na Kubie. Łączyła Hawanę z miejscowością Güines, leżącą w odległości około 60 km. Ta linia kolejowa wedle map współczesnych jest w dalszym ciągu czynna.

PCN21-087


Karmienie malucha przez dziurkę w murze.

Każde miasto, każda forteca, każdy budynek stać musi na solidnych podstawach. Oczywista to sprawa. Taką oto legendę o solidności fundamentów fortecy opowiada się turystom odwiedzającym miasto Shkodar w północnej Albanii. Dawno temu demon zburzył fortecę Rosafat broniącą to miasto. Zniszczenia były bardzo duże, a demon bardzo złośliwy i niszczył kolejno wszystko, co starano się odbudować. Przyobiecał jednak zaprzestać złośliwości pod warunkiem, że złoży mu się odpowiednią ofiarę. Ofiarą była żona budowniczego, którą dla dobra sprawy trzeba było zamurować żywcem w ścianach fortecy. Żona była młoda i śliczna, jak wszystkie żony z podań, na dodatek karmiła akurat malucha.

W tych okolicznościach serce demona i męża jednak zmiękło. Zamurowano żonę, owszem, ale pozostawiono otwór w ścianie, poprzez który mogła karmić swoje maleństwo. Wzruszający to przykład bałkańskiej humanitarności, szkoda, że tak rzadko stosowany.

PCN21-088


Zielona sałatka uprawiana w szafie kuchennej.

Nie trzeba być właścicielem ziemskim, kułakiem, ani nawet mieć ogródek, aby zaopatrywać się w świeżą zieleń własnej produkcji. W tym celu bierzemy ćwierć filizanki nasion lucerny siewnej (Medicago sativa L.), zalewamy letnią wodą i zostawiamy na noc. Rano odcedzamy wodę (nie trzeba jej wyrzucać, ekstrakt z nasion nadaje się doskonale do zup czy miąs) i umieszczamy nasiona w płaskim naczyniu lub lepiej w słoju ułożonym na boku, zawiązujemy na naczyniu gazę i wstawiamy do szafy w dosyć ciepłym pomieszczeniu. Kiełkujące nasiona należy płukać letnią wodą trzy razy dziennie i pozostawiać w szafie. Po 3-5 dniach mamy gotowy ogródek w słoju. Kiełki są żółtawe, bo nie miały światla. Trzeba je więc wystawić na światło aż się zazielenią. W tym stanie można je trzymać kilka w dni w lodówce, a w szafie hodować następną porcję..

PCN21-091


Wilcza jagoda a rzymskie niepowodzenia wojenne.

Plutarch (46 - 119 AD) opisując zmagania rzymskie z Partami (obecnie region Khorasan w Iranie) opowiada, jak to rzymscy wojownicy z armii Marka Antoniusza szukali w nieznanym im kraju ziół dla urozmaicenia sobie skromnego jadła. Ci co najedli się jagód wilczej jagody (Atropa belladonna, inczej pokrzyk) biorąc je za europejskie czarne jagody (czernica, borówka czarna, Vaccinium myrtillus) zaczynali dziwnie się zachowywać. Po niezdrowym podnieceniu popadali w stan odrętwienia i somnambulizmu. Zapominali cała swoją przeszłość, każdy napotkany przedmiot był dla nich nowością godną szczegółowego przebadania. Nic dziwnego, że z taką armią podtrutą wilczą jagodą nie udało sie Ryzmianom pokonać upartych Partów. No, może był`y jeszcze i inne przyczyny..
(
zdjęcie) (owoce)

PCN21-095


Pożytki z żywokostu.

Pospolity w Polsce żywokost (Symphytum officinale L.), od wieków stoswany w medycynie ludowej i homeopatycznej może urozmaicić pożywienie coraz mniej zróżnicowane w wyniku prefabrykowania środków spożywczych . Młode pędy żywokostu używać można jak szparagi, młode liście nadają się na zupy, przyrządzać je można także podobnie do szpinaku. Co wiecej, starsze liście nadaj`ą się doskonale jako dodatek to tabaki, jeśli palimy fajkę albo robimy domowe skręty.

PCN21-097


Szczwół czyli ulga filozofów.

Szczwół plamisty (Conium maculatum L.), pieszczotliwie nazywany też 'weszką' lub 'pietrasznikiem', to dosyć pospolita roślina w Polsce i we wielu krajach świata traktowana jako chwast . Jest to jedna z silniejszych roślin trujących, która dzięki tym właściwościom weszła na karty historii filozofii.
W satrożytnej Grecji wywar ze szczwołu używano do wykonywania wyroków śmierci na skazańcach. Opis objawów otrucia, jaki pozostawił Platon w 'Fedonie' pozwala przypuszczać, że wyrok śmierci na Sokratesie wykonano właśnie w ten sposób. W starożytnym Rzymie do trującego wywaru dodawano jeszcze opium i, bywało, wywar ten zażywany był przez filozofów zmęczonych bezskutecznym zmaganiem się z utarpieniami życia, oraz przez starców po prostu mających 'tego wszystkiego dosyć'. Dioskorides zaznacza jednak, że trucizna może nie działać po wypiciu znacznej ilości wina. Samobójstwo trzeba było więc popełniać na trzeźwo.
Tak jak wszystkie trucizny, w odpowiednich dawkach wyciąg z szczwołu zawiera`jacy znaczne ilości alkaloidów używany był jako narkotyk, szczególnie przez ludy germańskie. Z innych zastosowań tej szatańskiej rośliny (tak nazywanej w Rosji) wymienić można zabezpieczanie się przed demonem w praktykach czarnej magii. W tym celu należało umoczyć nóż (koniecznie z czarnym uchwytem) we krwi czarnego kota zmieszanej z sokiem szczwołu i tym nożem zakreślić krąg dookoła siebie przed zabraniem się za wywoływanie czarcich mocy. Diabły nie miały prawa przekraczać takiego kręgu i można było spokojnie z nimi negocjować.
(
zdjęcia) (ilustr. bot.)
A oto co mogli zobaczyć i przeczytać o pietraszniku czytelnicy herbarza Syreniusza z 1613 roku (p.
Syreniusz).

PCN21-099


Dziewczyny a dawkowanie środków znieczulających.

Wyciąg z lulka czarnego, pospolitej dosyć rośliny trującej z rodziny psiankowatych (Hyoscyamus niger L.) stosowany był już w starożytności do miejscowych znieczuleń. Pacjent pił wyciąg przed zabiegiem, lub nasyconą wyciągiem gąbkę przykładano do znieczulanego miejsca.
Kłopot polegał jednak na tym, że dawkowanie anestetyku było zupełnie niemożliwe i chirurg nie wiedział, kiedy pacjent się obudzi lub zacznie odczuwać ból.
Sztukę dawkowania środków odurzających opanowały jednak znakomiecie tzw. hinduskie 'tancerki', które posługiwały się inną rośliną o silnych właściwościach odurzających - mianowice bieluniem też z rodziny psiankowatcyh
(Datura sp.). I jedna i druga roślina zawiera jako główny czynnik odurzający hioscyjaminę. Hinduskie dziewczyny tak nauczyły się dozować wywar, że potrafiły dokładnie określić kiedy i na jak długo ofiara straci pamięc wszystkiego co się z nim dzieje i można go będzie w tym czasie bezkarnie obrabować.

(dobre zdjęcie lulka czarnego) (bieluń, ilustr. bot.)
(
p. też tu o innych zastosowaniach tej rośliny)

PCN21-100


Przytulia czepna zamiast kawy.

Występująca powszechnie w Polsce przytulia czepna (Galium aparine L.) z zadzierzystymi haczykami na nerwach liści, częst uważana za chwast, może urozmaicić nam śniadania. Nasiona przytulii palone podobnie jak pali się ziarna kawy mogą zastąpić kawę, rzekomo nawt mają lekkie własności stymulujące no i nie są tak oklepaną już kawą ziarnistą czy liofilizowanym ekstraktem.

PCN21-096


Rzepikowe wino.

Wrzuć dużą wiązkę ziela rzepiku pospolitego, pospolitej rośliny przydrożnej (Agrimonia eupatoria L.) do 10 litrów wody, dodaj do tego 3,5 kg cukru, wrzuć pokrojone w plasterki 3 cytryny i 6 pomarańczy. Umieść wszystko w dużym naczyniu, wrzuć do tego 100 granów imbiru (czyli kilka gramów) i gotuj to wszystko aż się pięknie zabarwi. Potem przecedź, umieść w dużym słoju i po pół roku masz gotowe wino rzepikowe. Recepty nie próbowałem, odpowiedzialności nie biorę, poróbować radzę.
(p. także:
rzepikowa herbata z ilustr.)

PCN21-090


witrynę prowadzi
R. Antoszewski

Titirangi, Auckland, Nowa Zelandia

antora@ihug.co.nz

listopad 2001
v.1

Site Meter