|
Cukier a kolej żelazna. Co ma cukier do kolei? Otóż ma wiele. PCN21-087 Karmienie malucha przez dziurkę w murze. Każde miasto, każda forteca,
każdy budynek stać musi na solidnych podstawach.
Oczywista to sprawa. Taką oto legendę o solidności
fundamentów fortecy opowiada się turystom
odwiedzającym miasto Shkodar w północnej Albanii.
Dawno temu demon zburzył fortecę Rosafat broniącą to
miasto. Zniszczenia były bardzo duże, a demon bardzo
złośliwy i niszczył kolejno wszystko, co starano się
odbudować. Przyobiecał jednak zaprzestać
złośliwości pod warunkiem, że złoży mu się
odpowiednią ofiarę. Ofiarą była żona budowniczego,
którą dla dobra sprawy trzeba było zamurować żywcem
w ścianach fortecy. Żona była młoda i śliczna, jak
wszystkie żony z podań, na dodatek karmiła akurat
malucha. PCN21-088 Zielona sałatka uprawiana w szafie kuchennej. Nie trzeba być właścicielem ziemskim, kułakiem, ani nawet mieć ogródek, aby zaopatrywać się w świeżą zieleń własnej produkcji. W tym celu bierzemy ćwierć filizanki nasion lucerny siewnej (Medicago sativa L.), zalewamy letnią wodą i zostawiamy na noc. Rano odcedzamy wodę (nie trzeba jej wyrzucać, ekstrakt z nasion nadaje się doskonale do zup czy miąs) i umieszczamy nasiona w płaskim naczyniu lub lepiej w słoju ułożonym na boku, zawiązujemy na naczyniu gazę i wstawiamy do szafy w dosyć ciepłym pomieszczeniu. Kiełkujące nasiona należy płukać letnią wodą trzy razy dziennie i pozostawiać w szafie. Po 3-5 dniach mamy gotowy ogródek w słoju. Kiełki są żółtawe, bo nie miały światla. Trzeba je więc wystawić na światło aż się zazielenią. W tym stanie można je trzymać kilka w dni w lodówce, a w szafie hodować następną porcję.. PCN21-091 Wilcza jagoda a rzymskie
niepowodzenia wojenne. Plutarch (46 - 119 AD) opisując zmagania
rzymskie z Partami (obecnie region Khorasan w Iranie)
opowiada, jak to rzymscy wojownicy z armii Marka
Antoniusza szukali w nieznanym im kraju ziół dla
urozmaicenia sobie skromnego jadła. Ci co najedli się
jagód wilczej jagody (Atropa
belladonna, inczej pokrzyk) biorąc
je za europejskie czarne jagody (czernica, borówka
czarna, Vaccinium myrtillus)
zaczynali dziwnie się zachowywać. Po niezdrowym
podnieceniu popadali w stan odrętwienia i somnambulizmu.
Zapominali cała swoją przeszłość, każdy napotkany
przedmiot był dla nich nowością godną szczegółowego
przebadania. Nic dziwnego, że z taką armią podtrutą
wilczą jagodą nie udało sie Ryzmianom pokonać
upartych Partów. No, może był`y jeszcze i inne
przyczyny.. PCN21-095 Pożytki z żywokostu. Pospolity w Polsce żywokost (Symphytum officinale L.), od wieków stoswany w medycynie ludowej i homeopatycznej może urozmaicić pożywienie coraz mniej zróżnicowane w wyniku prefabrykowania środków spożywczych . Młode pędy żywokostu używać można jak szparagi, młode liście nadają się na zupy, przyrządzać je można także podobnie do szpinaku. Co wiecej, starsze liście nadaj`ą się doskonale jako dodatek to tabaki, jeśli palimy fajkę albo robimy domowe skręty. PCN21-097 Szczwół czyli ulga filozofów. Szczwół plamisty (Conium
maculatum L.), pieszczotliwie
nazywany też 'weszką' lub 'pietrasznikiem', to dosyć
pospolita roślina w Polsce i we wielu krajach świata
traktowana jako chwast . Jest to jedna z silniejszych
roślin trujących, która dzięki tym właściwościom
weszła na karty historii filozofii. PCN21-099 Dziewczyny a dawkowanie środków znieczulających. Wyciąg z lulka czarnego, pospolitej dosyć
rośliny trującej z rodziny psiankowatych (Hyoscyamus
niger L.) stosowany był już w
starożytności do miejscowych znieczuleń. Pacjent pił
wyciąg przed zabiegiem, lub nasyconą wyciągiem gąbkę
przykładano do znieczulanego miejsca. (dobre
zdjęcie lulka czarnego) (bieluń,
ilustr. bot.) PCN21-100 Przytulia czepna zamiast kawy. Występująca powszechnie w Polsce przytulia czepna (Galium aparine L.) z zadzierzystymi haczykami na nerwach liści, częst uważana za chwast, może urozmaicić nam śniadania. Nasiona przytulii palone podobnie jak pali się ziarna kawy mogą zastąpić kawę, rzekomo nawt mają lekkie własności stymulujące no i nie są tak oklepaną już kawą ziarnistą czy liofilizowanym ekstraktem. PCN21-096 Rzepikowe wino. Wrzuć dużą wiązkę ziela rzepiku
pospolitego, pospolitej rośliny przydrożnej (Agrimonia
eupatoria L.) do 10 litrów wody,
dodaj do tego 3,5 kg cukru, wrzuć pokrojone w plasterki
3 cytryny i 6 pomarańczy. Umieść wszystko w dużym
naczyniu, wrzuć do tego 100 granów imbiru (czyli kilka
gramów) i gotuj to wszystko aż się pięknie zabarwi.
Potem przecedź, umieść w dużym słoju i po pół roku
masz gotowe wino rzepikowe. Recepty nie próbowałem,
odpowiedzialności nie biorę, poróbować radzę. PCN21-090 |
witrynę prowadzi |
listopad 2001 |