|
Zwiedzanie miasta
(3).
(Wędrówka po mieście)
Skręcamy na ulicę Hallera. Znajduje się tu przy ulicy Sobornej w piętrowej kamienicy Muzeum Gospodarcze Wołynia. Powstałe w r 1936 z inicjatywy Izby Przemysłowo-Handlowej w Lublinie, przy poparciu Zarządu Miejskiego w Równem oraz przedstawicieli wołyńskiego handlu i przemysłu, mieści Muzeum szereg bardzo interesujących eksponatów, które obrazują szczegółowo życie gospodarcze Wołynia i jego cechy specyficzne. Warto zwiedzić Muzeum i zapoznać się z jego już obecnie bogatymi zbiorami.
Ładnie się prezentuje czysta, dobrze zabudowana i zabrukowana ulica Hallera, którą dochodzimy do ulicy Senatorskiej. Stoi tu szereg dworków, wybudowanych dla oficjalistów dworskich przez ks. Fryderyka Lubomirskiego, w miejscu, gdzie niegdyś się znajdowały ubogie chaty wiejskie. Przy ulicy Senatorskiej znajduje się gmach Ubezpieczalni Społecznej, wybudowany w r. 1928. Idąc dalej, dochodzimy do pięknego gmachu w stylu klasycznym, w którym mieści się dzisiaj kuratorium okręgu szkolnego Wołyńskiego.

Gmach Ubezpieczalni Społecznej.
Gmach ten wzniesiony został w r. 1839 przez ks. Fryderyka Lubomirskiego kosztem dwustu tysięcy zł. specjalnie dla gimnazjum, przeniesionego w tym czasie staraniem księcia z Klewania do Równego. Mieszczącą się obok oranżerią w stylu empirowym z kolumnadą jońską przeznaczył książę na mieszkania dla nauczycieli gimnazjum. Tu mieściła się w ciągu długich dziesięcioleci rosyjska szkoła realna, z której wyszło wiele zasłużonych dla Polski osób. Umieszczona na froncie gmachu tablica przypomina nam, że nauczycielem gimnazjum był członek Komitetu Rusi, organizator powstania na Wołyniu, sekretarz Romualda Traugutta - Marian Dubiecki. Tendencje niepodległościowe i patriotyzm młodzieży polskiej, która uczyła się w szkole realnej w Równem. znane były dobrze na Wołyniu. Godny zapoznania się jest wygląd wewnętrzny gmachu kuratorium. Obok znajduje się kaplica szkolna pod wezwaniem św. Stanisława, zbudowana w r. 1856 przez księcia Kazimierza Lubomirskiego dla uczni gimnazjum. Podczas powstania styczniowego w r. 1863 kaplica ta z polecenia władz rosyjskich była zamknięta w ciągu lat kilkunastu.

Dawna oranżeria.
W okolicach ulicy Senatorskiej znajduje się kilka ulic, jakie powstały przed niedawnym czasem, i posiadają nowoczesny charakter dzięki stylowi domów. Kiedy przez ulicę Piłsudskiego, przy której mieszczą się gmachy Zarządu Polskiej Macierzy Szkolnej w Równem, biblioteki, szkoły handlowej i gimnazjum kupieckiego Macierzy, wchodzimy na ulicę 3 Maja, mijamy ulicę Mickiewicza, dawniej Barmacką. przy której położone są liczne charakterystyczne chatki wiejskie. Chatki te nie zatraciły dotychczas swego charakteru i właściciele ich posiadają grunty podmiejskie i zajmują się rolnictwem. Mieści się tu również cerkiew dla młodzieży szkolnej, w której odprawiane są nabożeństwa w języku ukraińskim.
Idziemy dalej ulicą 3 Maja ku górze obok gmachu urzędów pocztowego i telegraficzno-telefonicznego. największego na Wołyniu, urządzonego w sposób nowoczesny. Gmachem tym, którego nie powstydziłoby się wielkie miasto, Równe może się poszczycić. Dalej mijamy własny gmach Zarządu Miejskiego, w którym znalazły wygodny lokal wszystkie, biura i agendy samorządu miejskiego. Zbliżamy się do wschodnich krańców miasta i przedmieścia Grabnika.
Z prawej strony ulicy 3 Maja zdaleka widzimy gęsto zadrzewiony stary park, jedyny tego rodzaju w mieście. Jest to t. zw. park Lubomirskich, służący obecnie miastu jako park publiczny. Oryginalne i efektowne budowle, rozrzucone po parku - to pawilony Targów Wołyńskich, mieszczących się tutaj od czasu powstania t. j. od r. 1930. Ten park właśnie założył zobojętniały dla pałacu przodków ks. Fryderyk Lubcomirski, budując tu pałacyk "Na Górce" w stylu empirowym. Park rozrósł się szybko już za czasów ks. Kazimierza Lubomirskiego o którym już wspominaliśmy. Sympatyczna to postać, typowa dla piątej i szóstej dekad ubiegłego stulecia - romantycznego muzyka i poety. Utwory muzyczne, dumki i piosenki Kazimierza Lubomirskiego słynęły niegdyś w kraju, śpiewano je jak kraj szeroki. Szczególną popularnością cieszyła się słynna piosenka "O gwiazdeczko, coś błyszczała".
Książe Kazimierz Lubomirski cieszył się ogólnymi sympatiami, które posiadała również jego małżonka Zeneida z Hołyńskich. Dom księstwa w Równem był rzadkim podówczas ogniskiem, gdzie skupiała się polskość. Osobista garderoba księżnej Zeneidy służyła za przechowalnię tajnej korespondencji z Rządem Narodowym, utrzymywanej w r. 1863 przez patriotów rówieńskich.
W dawnym pałacyku "Na Górce" mieści się obecnie Sąd Okręgowy i kancelarie hipoteczne i rejentów. Stary park zachował jeszcze dotychczas swój bardzo malowniczy charakter, czemu zawdzięczają w dużej mierze Targi Wołyńskie urok swego terenu.
Ulice Dubieckiego, Ostrogskich, Szopena, Korzeniowskiego. Szemplińskiego przylegają już do nowej dzielnicy miasta, zwanej Grabnikiem. Nosić ona będzie w przyszłości charakter reprezentacyjny. Dawny gaj grabowy, który, jak chce legenda, wyrósł w ciągu jednej nocy, kiedy przy końcu XVIII wieku ziemianie - przyjaciele ks. Józefa Lubomirskiego, chcąc uczcić jego imieniny i zrobić mu przyjemność, w godzinach nocnych pracą kilkuset furmanek i ludzi zdążyli na pustynnym terenie zasadzić przywiezionymi grabami cały gaik, zmienił obecnie zypełnie swój wygląd, wycięty doszczętu. Na tym miejscu powstały ulice, zabudowane domkami w stylu willowym - z gaju pozostała tylko nazwa. Ulice Grabnika odznaczają się zupełnie odmiennym w porównaniu do centrum miasta wyglądem: czyste, szerokie, porządnie zabudowane, są zabrukowywane i przyłączane do sieci wodociągowej. Na Grabniku mieści się młody park, który powstał w r. 1933. Obok wznoszą się budynki okazałego ambulatorium weterynaryjnego powiatowego związku samorządowego. Ambulatorium to jest największym i najlepiej urządzonym zakładem tego rodzaju na Wołyniu i jednym z największych w Polsce. Przy przedłużeniu ulicy 3 Maja. którym jest t. zw. szosa korecka, idąca w stronę Korca i granicy sowieckiej, niegdyś łącząca Łuck i Równe ze Zwiahlem, `Żytomierzem i Kijowem, znajduje się cmentarz prawosławny z cerkiewką św. Stefana.
Ze wzgórz Grabnika piękny jest widok na miasto, zwłaszcza podczas letnich zachodów słońca, lub późnym wieczorem, kiedy w dole, gdzie rzucone są domy centrum Równego, płoną liczne światła.
Jednym z najdotkliwiej dających się we znaki braków Równego oprócz braku rzeki, surogatem której jest bagniste Ujście i staw w Basowym Kącie, był brak zieleni. Do niedawna ulice Równego pozbawione były zupełnie trawy, drzew i kwiatów - i dopiero w wyniku wysiłków miejscowego Towarzystwa Upiększania Miasta i Zarządu Miejskiego w ciągu dwóch lat ostatnich powstały trzy skwery, znajdujące się w tych właśnie dzielnicach, jakie najwięcej były pozbawione zieleni. Co raz więcej kwietników i trawników, koszów z kwiatami - oto zjawisko cechujące wygląd Równego od pewnego czasu. Powstają tu planty, mieszkańcy zaczynają ukwiecać swoje balkony, Równe stale i niezmiennie zmienia swój wygląd ku lepszemu.
Kończąc swoją przechadzkę po Równem, przekonywujemy się naocznie, ile kontrastów zawiera to miasto. Zachowane dotychczas dzielnice żydowskiego ghetta i piękne nowe ulice, zabudowane nowoczesnymi domami w stylu willowym. Prymityw niektórych ulic - i wciąż rosnąca sieć wodociągowa, doskonałe oświetlenie, liczne neony.
Miasto cechuje postęp pod każdym względem. Równe przejawia tendencje nieustannego rozwoju i chęci przekształcenia się w miasto kulturalne, uporządkowane, obfitujące w skwery, pełne zieleni.
Z bliższych i dalszych okolic Równego wymienimy tu wieś Gródek (7 km. od Równego), niegdyś dobra Ławry Poczajowskiej, z pałacykiem empirowym, położonym w pięknym parku. Dziś Gródek jest własnością rosyjskiej rodziny baronów Steinheilów.
Gródek jest znany ze swych bardzo bogatych wykopalisk przedhistorycznych. Odkopano tu kilka obozowisk z epoki młodszego paleolitu oraz okresu oriniackiego, odkryto całą osadę neolityczną, która tu istniała na 4000 lat przed Chrystusem, jak również osadę słowiańską, przypuszczalnie z XI wieku.
Do podmiejskich wsi zaliczyć trzeba Basowy Kąt z grodziskiem przedhistorycznym, zwanym szwedzkim szańcem, oraz w. Barmaki. W Basowym Kącie znajduje się kąpielisko, służące mieszkańcom Równego jako surogat rzeki.
O trzy km. od Równego leży Oleksin, zaś o sześć km. Szpanów, ten ostatni posiada cukrownię. W Szpanowie zachowały się ruiny pałacu Radziwiłłów. W odległości o 3 km. od miasta w Żytyniu istniała przed wojną doskonale urządzona cukrownia z rafinerią, dzisiaj nie funkcjonująca.
Roman Janisławski.
|