Roman Janisławski
Kilka słów o Równem
(1939)


Zwiedzanie miasta (1).
(Wędrówka po mieście)

Wędrówkę po mieście Równem rozpoczynamy od dworca kolejowego, dość okazałego gmachu, zbudowanego w stylu typowym dla stacji rosyjskich. Stąd kierujemy się w stronę miasta, które podzielić możemy na centrum, przedmieście zachodnie, noszące nazwę Woli, oraz przedmieście wschodnie, zwane Grabnikiem. Na zachodnich peryferiach miasta znajduje się również odległe przedmieście Cegielnia. Linia kolejowa Równe—Zdołbunów przechodzi przez główną ulicę miasta, oddzielając jego centrum od Woli.
Przez ulicę Kolejową, bardzo porządnie zabrukowaną, obok składów kolejowych dążymy w stronę najważniejszej i najruchliwszej arterii miasta, jaką jest ulica 3 Maja. Po wejściu na tę ostatnią skręcamy wprawo i po przekroczeniu toru kolejowego w miejscu, wciąż jeszcze czekającym na trafne rozwiązanie zagadnienia komunikacji Woli z centrum miasta, dotychczas w pewnym stopniu utrudnionej ze względu na ruch pociągów, jesteśmy na Woli.

Ulica 3 Maja w dzielnicy tej przechodzi w dalszym ciągu w szosę, przez KIewań i st. kol. Ołyka łączącą Równe z Łuckiem. Przy samym końcu tej ulicy znajduje się kompleks koszar wojskowych. Został tu przed kilku laty wybudowany kościółek garnizonowy, utrzymany w stylu nowoczesnym. Już na krańcach miasta naprzeciwko domków przedmieścia Cegielni powstaje okazały gmach szkoły powszechnej, na polach obok którego powstanie w przyszłości wzorowe osiedle robotnicze.


Zabytkowy kościółek św. Józefa.

Jedną z ulic Woli jest schludna i cicha ulica Legionów, przy której znajduje się zabytkowy kościółek św. Józefa. Został on wybudowany w r. 1764 staraniem właściciela miasta ks. podstolego Lubomirskiego i czas jakiś służył za kaplicę cmentarną. W ubiegłym stuleciu, Kiedy Równe pozbawione było przez czas dłuższy kościoła parafialnego, był on jedyną miejscową świątynią katolicką, która nie mogła pomieścić licznych parafian. Kościółek otacza stare cmentarzysko, obok kościółka znajduje się nowy budynek schroniska dla starców wzniesionego przez miejscowe Rzymsko-Katolickie Towarzystwo Dobroczynności.

Ulicą 3 Maja, obok dworca autobusowego przez tor kolejowy wracamy do centrum miasta. Daremnie szuka tu niestety wzrok ładniejszych domów, bardziej okazałych gmachów. W spadku po okresie przedwojennym Równe otrzymało tu bardzo brzydko zabudowana ulice, qdzie wzrok razi bezstylowość domów. Przez most przechodzimy, mijając bagnistą rzeczkę Ujście, wygląd której w granicach miasta zmienił się ostatnio znacznie dzięki przeprowadzonej przez władze miejskie regulacji jej brzegów.
Przy ulicy 3 Maja przechodzimy dalej obok kościoła parafialnego wybudowanego w stylu neogotyckim z czerwonej cegły, z dwiema wieżami. Budowę kościoła rozpoczęto w roku 1853, zakończono w r. 1899.
W tej samej okolicy stal niegdyś pierwszy kościół katolicki w Równem pod wezwaniem Wniebowzięcia N. Marii Panny, erygowany w roku 1548 przez Beatę z Kościeleckich księżnę Ostrogską. Kościół ten zniszczony został doszczętnie przez napad tatarski w r. 1570 i od tego czasu aż do r. 1606 nie było ani kościoła katolickiego, ani proboszcza w Równem.
W roku wymienionym Anna ze Sztembergów księżna Aleksandrowa Ostrogska, wojewodzina wołyńska, czyni powtórną erekcję kościoła rówieńskiego, pisząc w akcie, "że gdy kościół parafialny w mieście Równem przyszedł do takiej ruiny, że od dawnego czasu i księdza już nie ma. przeto umyśliłam w miejscu poprzedniego kościoła zbudować swym kosztem inny i takowy ozdobić ołtarzami i aparatami". Nowy kościół zbudowany został w miejscu, gdzie obecnie znajduje się ogród przy plebani!, i otrzymał w nadaniu wieś Tiutkiewicze.

W r. 1773 wobec tego, iż drewniana świątynia zaczęła chylić się ku upadkowi, władze duchowne postanowiły wznieść nowy kościół murowany. Ze względu jednak na swoiste dla tej epoki zubożenie ogólne oraz zagmatwane w owym czasie interesy właścicieli miasta Lubomirskich budowa kościoła przeciągała się bardzo długo, aż w r. 1849, gdy częściowo wzniesione mury już się zaczęły rysować, nabożeństwo przeniesiono do kościółka św. Józefa, a po dziesięciu latach położono kamień węgielny pod kościół obecny, wykończony zresztą, jak nadmieniliśmy wyżej, już u schyłku ubiegłego stulecia.
W r. 1927 kościół parafialny został odnowiony i otrzymał witraże oraz modernistyczną polichromię. Z obrazów najstarszy jest obraz Matki Boskiej, malowany na drzewie, ofiarowany w r. 1650 przez Jana Czarnokozicza, garncarza lwowskiego, i żonę jego Rozalię. W zakrystii przechowało się kilka ciekawych starych portretów.
W podziemiach kościelnych znajdują się liczne groby rodziny Lubomirskich, w tym księcia kasztelana Józefa Lubomirskiego i jego żony Ludwiki z Sosnowskich, miłości Tadeusza Kościuszki. W kościele są również epitafia Lubomirskich, między innymi ks. Kazimierza Lubomirskiego, znanego w swoim czasie kompozytora i mecenasa sztuki.
Na jednej z bocznych ulic, ulicy Szewczenki, znajduje się stara cerkiewka drewniana Uśpienia M. B., niegdyś zwana Omelańską. Cerkiew ta założona została w r. 1761.

 


wersję elektroniczną opracował: Roman Antoszewski 
Nowa Zelandia
listopad  2002

Site Meter